Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



Anthony Rother – Verbalizer

Dziesięć klubowych petard.

Niemiecki producent powrócił w zeszłym roku mocnym albumem prezentującym jego autorskie podejście do muzyki electro. „Netzwerk Der Zukunft” nie wyczerpał jednak kreatywności artysty. W ciągu minionych dwunastu miesięcy ukazały się również cztery winylowe dwunastocalówki pod wspólnym tytułem „Verbalizer”, których zawartość trafiła potem na jedną płytę kompaktową. Odsłaniają one fascynację Rothera tradycyjnie pojmowanym techno.

Pierwszy segment albumu jest nieco mylący – mamy tu bowiem do czynienia z typową dla niemieckiego producenta wersją gatunku, eksplorowaną przezeń z komercyjnym powodzeniem w ostatnim dziesięcioleciu. To bardziej sprężysty tech-house pod względem rytmicznym, uzupełniony na modłę electro warczącymi loopami i zbasowanymi akordami, momentami ocierający się nawet o współczesną wersję przestrzennego trance’u („Syncope” i „Digby”, a potem „Man From Space”).

Później jednak brzmienia stają się coraz bardziej oldskulowe. „Fire Viber” zabiera nas do Frankfurtu początku lat 90., uderzając szeleszczącymi bitami i syntezatorowym arpeggio. W „Invader” odżywają echa sheffieldzkiego bleepu podrasowane chicagowskim acidem. „Truthmaker” to niemal industrialna wizja techno rodem z dawnego Tresora. Natomiast „Monophonia” i „Logical” przywołują siarczyste granie z Detroit – laboratoryjny minimal spod znaku Jeffa Millsa i Roberta Hooda.

Najlepszym nagraniem w zestawie okazuje się umieszczony niemal na zakończenie „Buffer Breaker”. To surowe i ogniste techno w stylu rave, które przypomina hałaśliwe i szorstkie przeboje serwowane ćwierć wieku temu przez Speedy J czy Richiego Hawtina. Dziś te dzikie dźwięki ożywają dzięki Anthony’emu Rotherowi – i trzeba przyznać, że nadal buchają tym samym ogniem.

„Verbalizer” to płyta bez zbędnego filozofowania. Czysta ekspresja taneczna została tu wpisana w oldskulowe brzmienia techno, które, jak się okazuje, wcale się nie zestarzały. Niemiecki producent zarejestrował te nagrania przede wszystkim po to, aby prezentować je w klubach – i właśnie tam sprawdzają się najlepiej.

Nexdata 2014

www.nxtdata.de

www.anthony-rother.com

www.facebook.com/anthony.rother.official

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.