Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



Bixiga 70 – III

Muzyczna podróż do Afryki, ale przez Brazylię!

W przeciągu pięciu lat brazylijskiej grupie Bixiga 70 udało się zdobyć spore uznanie na całym świecie, między innymi za sprawą licznych koncertów i nie tylko w Europie. W ubiegłym roku nawet otrzymali nagrodę z ramienia Prêmio da Música Brasileira w kategorii „objawienia”. W tym przypadku ten dosyć często nadużywany slogan ma sens, bowiem muzycy z São Paulo dokonują w bardzo ciekawy sposób syntezy wielu stylistyk, a czego doskonałym przykładem jest tegoroczny krążek, pt. „III”.

Nie da się ukryć, że największą inspiracją dla dziesięcioosobowego kolektywu Bixiga 70 (na basie gra Marcelo Dworecki – czyżby nasz człowiek?) jest to, co wydarzyło się w afrykańskiej muzyce na przestrzeni ostatnich kilku dekad. Otwierający płytę numer „Ventania” to wyraźny ukłon w stronę twórczości nigeryjskiego mistrza afrobeatu, czyli Fela Kuti’ego. Oczywiście to nie jedyny fragment, w którym czuć żar i potęgę afrobeatu. W nagraniu „Niran” nawiązują do współczesnej formacji The Souljazz Orchestra. Co ważne, Brazylijczycy nie koncentrują się tylko na Afryce, gdyż sprytnie łączą różne gatunki muzyczne, począwszy od reggae i dubu („100% 13”), cumbii przemieszanej z carimbó („Di Dancer”), a kończąc na funku i elektronice („Machado”). Jednak afrykańskie wątki dominują i tak w „Lembe” jesteśmy bliżej etiopskiego jazzu spod znaku Mulatu Astatke, zaś w „Martelo” słychać afrobeatowy puls, lecz bardziej w wydaniu Antibalas. W „Mil Vidas” z kolei sekcję rytmiczną zespołu Bixiga 70 napędzają różne fascynacje muzyków (np. malinké). Album zamyka nieco wyciszony „7 Pancadas”, gdzie spiritual jazz wyraźnie zaznaczył swoją obecność.

Oby częściej wyruszać w tak przyjemne muzyczne eskapady do Afryki, pod warunkiem, że zrobimy to w stylu Brazylijczyków z Bixiga 70 – na około i najdłuższą z możliwych tras.

11.09.2015 | Glitterbeat

 

Strona Bixiga 70 »Profil na Facebooku »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.