SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Nico Purman – AOM02

Wizje rodem z klasyki science-fiction zaklęte w uroczych dźwiękach

Kiedy młody Nico Purman dorastał w argentyńskim Rosario, jego ulubionymi zespołami były brytyjskie gwiazdy post-punka z Joy Division i The Cure na czele. Nic więc dziwnego, że mając zaledwie siedemnaście lat zaczął grywać w kolejnych zespołach indie-rockowych w okolicy. Ponieważ jednak był perkusistą, szybko jego uwagę zwróciła klubowa elektronika. Nie minęło kilka miesięcy, a Nico był już didżejem, grywającym w miejscowych klubach house i techno.

Karierę producenta rozpoczął jednak dopiero w połowie minionej dekady. Ponieważ jego nagrania spodobały się europejskim wytwórniom w rodzaju francuskiej Modelisme czy angielskiej Crosstown Rebels, przeprowadził się do Berlina. Tam zaprzyjaźnił się z szefami Vakantu – stąd jego kolejne utwory publikowała właśnie ta wielce zasłużona dla rozwoju minimalu tłocznia. W końcu postawił na pełną samodzielność – i powołał do życia firmę Art Of Memory. Wydane jej nakładem dwie winylowe dwunastocalówki pod katalogowym numerem AOM02 składają się na debiutancki album argentyńskiego producenta.

Ku naszemu zaskoczeniu to niezwykłej urody muzyka łącząca klubową energię z nastrojowym klimatem. Oto bowiem Purman cofa się bowiem do początku lat 90. – i serwuje klimatyczny IDM wpisany w formułę onirycznych miniatur („Phas3” czy „Growl”). Rozwinięciem tej formuły są nagrania utrzymane w formule łagodnego electro, kontrastującego masywne pochody basu z kosmicznymi arpeggiami („Infinite” czy „Sun Is Sick”). Wszystko to uzupełnia niekonwencjonalne techno, w którym jest miejsce zarówno na analogowe wariacje („Maths”), jak i post-industrialne preparacje („B.I.2.”).

Skromny to zestaw – ale naprawdę pełen wdzięku. Purman wykorzystuje pomysły rodem z klasyki klubowej elektroniki, ale nasyca je rozwiązaniami brzmieniowymi własnego autorstwa. W efekcie powstaje energetyczna, jednak też melodyjna i nastrojowa całość, która uwiedzie wszystkich zmęczonych agresją i surowością współczesnego techno. Niemal klasyczne piękno tego zestawu wynika zapewne z inspiracji argentyńskiego producenta – a była nimi filmowa i literacka fantastyka naukowa z przełomu lat 60. i 70.

Art Of Memory 2016

www.facebook.com/NicoPrmn

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.