Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Domoffon 2016 – fotorelacja

W dniach 26-27 Sierpnia odbyła się w Łodzi druga edycja Festiwalu Domoffon – imprezy wpisanej w postindustrialną miejską przestrzeń i pod wieloma względami unikatowej.

Dawne przestrzenie fabryki Ramischa przy ulicy Piotrkowskiej warunkują offowy charakter imprezy już na starcie, a uzupełnieniem tej drogi jest niczym nie skrępowany i wymykający się muzycznym schematom dobór artystów. Pod tym względem Domoffon może bez skrępowania konkurować z najbardziej liczącymi się festiwalami w Kraju. W porównaniu do ubiegłorocznej edycji, impreza rozrosła się do dwóch dni i potwierdziła świadome dążenie organizatorów do upragnionego celu, którym bez wątpienia jest wykreowanie solidnej marki – festiwalu kultowego i przyciągającego publiczność z całej Polski.

Dwa dni koncertów rozpiętych w czasie od wczesnych godziny popołudniowych, aż do białego świtu dnia następnego, scena plenerowa oraz dwie sceny klubowe, a do tego wydarzenia towarzyszące, plenerowe kino serwujące muzyczne dokumenty i targi niezależnych wytwórni płytowych. Znakiem rozpoznawczym Domoffonu – niezmiennie od roku ubiegłego – pozostała stylistyczna różnorodność. Pozwoliła ona w sposób absolutnie nierażący, zestawić tuż po sobie występy: wschodzącej bułgarskiej raperki (Dena), pionierów brytyjskiej nowej fali (Wire) i 50-letniego Syryjczyka (Omar Souleyman), który potrafił rozkręcić pod sceną jedną z najlepszych tanecznych imprez, jakich w Łodzi nie widziałem od lat. Perspektywa dwóch kolejnych festiwali zagwarantowanych umową podpisaną przez organizatorów z miastem, daje poczucie stabilizacji i rozwoju, którego łódzka scena bardzo potrzebuje. Domoffon nigdy nie będzie festiwalem największym, nie ma co do tego złudzeń, nie uzyska też statutu imprezy typowo wakacyjnej, ale ma szansę być najlepszym krajowym festiwalem organizowanym w przestrzeni miejskiej. Jestem przekonany, że ten proces jest już mocno zaawansowany.

Poniżej wybrana fotorelacja z drugiej edycji festiwalu.

Dzień I:

Krol1

Krol2

Król

Dena2

Dena1

Dena3

Dena

Wire1

Wire2

Wire3

Wire4

Wire

OmarSouleyman1

OmarSouleyman2

OmarSouleyman3

OmarSouleyman4

Omar Souleyman

Six1

Six

KopytaZla1

KopytaZla2

Kopyta Zła

TRYP1

TRYP2

TRYP

Dzień II:

SUPERGIRLROMANTICBOYS1

SUPERGIRLROMANTICBOYS2

Super Girl & Romantic Boys

USGirls1

USGirls2

USGirls3

USGirls4

U.S. Girls

ChicksonSpeed1

ChicksonSpeed2

ChicksonSpeed3

Chicks on Speed

ZolaJesus1

ZolaJesus2

ZolaJesus3

ZolaJesus4

ZolaJesus7

Fot. Adam Mańkowski

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.