The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Twardowski

Po dwóch EP-kach, nadszedł czas na pełnowymiarowy longplay Twardowskiego. Oczywiście został wydany przez U Know Me Records.

Tego producenta należy kojarzyć z hip-hopowym duetem Bitnix (kto pamięta ich krążek „Człowiek, który chciał ukraść alfabet”?). W 2006 roku zespół zawiesił działalność. Wówczas Tomasz Twardowski rozpoczął solową działalność. Na efekty trzeba było jednak trochę poczekać, bowiem dopiero w 2012 roku opublikował pierwszą swoją EP-kę „A Soundtrack To Growing Up” opatrzoną świetną okładką autorstwa Edgara Bąka. Rok później pojawił się kolejny minialbum „Terms of Endearment”.

Twardowski w momencie rozpoczęcia nagrywania na swój rachunek, zerwał w dużej mierze z hip-hopową stylistyką. Zakochał się w analogowych syntezatorach, house’ie, space disco, broken beat’cie oraz w nowoczesnym boogie i funku. Sięgnął też po różne sample, sekwencery i automaty perkusyjne. Właściwie to wszystko znajdziemy na jego tegorocznym wydawnictwie „When We Were Astronauts” (31.08.2016 | U Know Me Records), będącym swoistą opowieścią o marzeniach dziecka, które chce zostać astronautą. Artysta także z wytęsknieniem spogląda w stronę lat 80. i filmów z gatunku SF, szczególnie tych klasy B.

W dwóch utworach znalazły się znajome głosy Borysa Dejnarowicza ocierającego się o R’n’B („The Loneliness Of Interstellar Travel”) i soulowej Misi Furtak („Quiet Stars Theme”). Choć jak dla mnie o wiele lepiej zaprezentował się Dejnarowicz. Całościowo „When We Were Astronauts” jest spójną i znakomicie wyprodukowaną płytą. Próżno szukać na niej nudy, mielizn czy oczywistych zabiegów producenckich. Artysta w przekonujący sposób bawi się samplingiem, ale nie robi też z niego głównego składnika swoich kompozycji. W mojej opinii jednak najciekawsze rzeczy rozgrywają się w brzmieniu i rytmie, co też wyraźnie słychać we fragmentach „Astropizza” oraz „Sometimes You Just Gotta Go”.

 

Strona Facebook Twardowskiego »Strona U Know Me Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.