Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.



Twardowski

Po dwóch EP-kach, nadszedł czas na pełnowymiarowy longplay Twardowskiego. Oczywiście został wydany przez U Know Me Records.

Tego producenta należy kojarzyć z hip-hopowym duetem Bitnix (kto pamięta ich krążek „Człowiek, który chciał ukraść alfabet”?). W 2006 roku zespół zawiesił działalność. Wówczas Tomasz Twardowski rozpoczął solową działalność. Na efekty trzeba było jednak trochę poczekać, bowiem dopiero w 2012 roku opublikował pierwszą swoją EP-kę „A Soundtrack To Growing Up” opatrzoną świetną okładką autorstwa Edgara Bąka. Rok później pojawił się kolejny minialbum „Terms of Endearment”.

Twardowski w momencie rozpoczęcia nagrywania na swój rachunek, zerwał w dużej mierze z hip-hopową stylistyką. Zakochał się w analogowych syntezatorach, house’ie, space disco, broken beat’cie oraz w nowoczesnym boogie i funku. Sięgnął też po różne sample, sekwencery i automaty perkusyjne. Właściwie to wszystko znajdziemy na jego tegorocznym wydawnictwie „When We Were Astronauts” (31.08.2016 | U Know Me Records), będącym swoistą opowieścią o marzeniach dziecka, które chce zostać astronautą. Artysta także z wytęsknieniem spogląda w stronę lat 80. i filmów z gatunku SF, szczególnie tych klasy B.

W dwóch utworach znalazły się znajome głosy Borysa Dejnarowicza ocierającego się o R’n’B („The Loneliness Of Interstellar Travel”) i soulowej Misi Furtak („Quiet Stars Theme”). Choć jak dla mnie o wiele lepiej zaprezentował się Dejnarowicz. Całościowo „When We Were Astronauts” jest spójną i znakomicie wyprodukowaną płytą. Próżno szukać na niej nudy, mielizn czy oczywistych zabiegów producenckich. Artysta w przekonujący sposób bawi się samplingiem, ale nie robi też z niego głównego składnika swoich kompozycji. W mojej opinii jednak najciekawsze rzeczy rozgrywają się w brzmieniu i rytmie, co też wyraźnie słychać we fragmentach „Astropizza” oraz „Sometimes You Just Gotta Go”.

 

Strona Facebook Twardowskiego »Strona U Know Me Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.