Wpisz i kliknij enter

OY

Płyta „Space Diaspora” duetu OY to kolejne intrygujące wydawnictwo, jakie ukazało się w ostatnim czasie w Crammed Discs.  

Projekt OY tworzy dwoje szwajcarskich artystów: wokalistka o ghanijskich korzeniach Joy Frempong (grająca też na syntezatorach) i perkusista Marcel Blatti (aka Lleluja-Ha). Ale na co dzień muzycy mieszkają w Berlinie. „Space Diaspora” (wrzesień 2016) to ich czwarty album studyjny. Poprzedni pochodzi z 2014 roku i nosi tytuł „No Problem Saloon” (Crammed Discs).

Frempong znamy też z electro-dubowej grupy Filewile czy hip-hopowej Infinite Livez vs Stade. Z kolei Blatti ma swoje solowe przedsięwzięcie Sun Of Moon. Koncertowe oblicze OY to nie tylko muzyka, ale też swoisty teatralny performance. A partie wokalne Frempong często przechodzą w monolog. Oba te elementy sprawiają, że twórczość OY porównuje się z tym, co robi Laurie Anderson. Niestety, Amerykana ma już za sobą najlepsze lata, więc czas na muzyków nowej generacji, mających dużo do powiedzenia. Do tego grona zaliczam nieprzewidywany i nieokiełznany duet OY.

„Space Diaspora” to koncepcyjna produkcja, którą artyści określają jako space operę. Ich opowieści o współczesnym świecie podlane transhumanizmem wciągają bez reszty. „Nuda” to chyba ostatnie słowo, jakie można dokleić do tej płyty, bowiem Frempong i Lleluja-Ha piszą świetne syntezatorowe melodie, oczywiście w duchu retromanii, ale brzmiące z polotem, świeżością i zadziornością. Na dokładkę mocny głos Frempong (momentami niczym Björk czy Lisa Gerrard) oraz połamane rytmy perkusji Lleluja-Ha.

 

Oficjalna strona OY »
Profil na Facebooku »
Strona Crammed Discs »
Profil na Facebooku »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy