Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Resina

Wytwórnia 130701, czyli pododdział FatCat Records, opublikowała debiutancki album Karoliny Rec nagrywającej jako Resina.

Artystka urodziła się w 1982 roku i pochodzi z Trójmiasta, gdzie studiowała wiolonczelę w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Obecnie mieszka w Warszawie. Rec jest związana od wielu lat z rodzimą sceną niezależną (współpracowała z Maciejem Cieślakiem, Michałem Bielą czy Natalią Fiedorczuk). Napisała też wiele ścieżek do spektakli teatralnych.

30 września miała swoją premierę jej płyta, pt. „Resina”, którą produkował Cieślak. Nagrania zostały zarejestrowane w studiu na żywo, co też bardzo wyraźnie słychać. W późniejszym etapie prac nad materiałem praktycznie nie korzystano z zabiegów postprodukcyjnych. Jej instrumentalna muzyka powstała w oparciu o brzmienie wiolonczeli i prostych efektów elektronicznych (m.in. looper). Co nieznaczny, że mamy do czynienia z prostackimi eksperymentami. To nie tym razem. Karolina opowiada o wielu różnych inspiracjach, począwszy od Krzysztofa Pendereckiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Witolda Lutosławskiego, przez awangardowe zespoły rockowe i elektronikę, po rodzimą muzykę ludową. Wpływy tej ostatnie można zauważyć choćby w nazewnictwie i charakterystycznej artykulacji w dwuczęściowej kompozycji „Tatry I, II”.

Jednak trzeba podkreślić, że twórczość Resiny nie jest dźwiękową wariacją na temat folkloru góralskiego i także niewiele ma wspólnego z akademickim wykorzystaniem wiolonczeli. Nazwa projektu (z języka łacińskiego „resina” oznacza „żywica”) kieruje nasze myślenie na zupełnie inne tory. Chodzi tu o mocną więź artystki z przyrodą (sama zaznacza, że bardzo odczuła przeprowadzę ze spokojnej Gdyni do zatłoczonej Warszawy), a z drugiej strony o wpływ jakości drewna na brzmienie instrumentu. Kiedy Karolina pracowała nad utworami, jej wiolonczela uległa przypadkowemu zniszczeniu. Rozpaczliwe szukanie nowego instrumentu dodatkowo zmotywowało artystkę do ukończenia nagrywania. Dzisiaj możemy cieszyć się siedmioma kompozycjami z longplaya „Resina”. Wielowarstwowe połacie Resiny utkane z przeróżnych zapętleń, fraz czy użytych technik robią duże wrażenie, przynajmniej na mnie.

Słuchając nagrań Karoliny mam chyba najwięcej skojarzeń z islandzką Bedroom Community i amerykańską „szkołą” eksperymentowania z wiolonczelą: Arthur Russell, Yo-Yo Ma, Duane Pitre, Cory Allen czy Shannon Hayden (w tym roku wydała ciekawą płytę „You See The World”). Z kolei biorąc pod lupę europejską scenę to wydaje mi się, iż Karolina Rec znalazłaby wspólny język z Cécile Schott (aka Colleen).

 

Strona Facebook Resiny »Strona oficyny 130701 »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze