Wpisz i kliknij enter

ISAN – Glass Bird Movement

IDM w swej najbardziej zwiewnej wersji.

To już sześć lat od wydania ostatniego albumu brytyjskiego duetu. W tym czasie sporo się zmieniło. Z jednej strony Robin Saville przeprowadził się do Danii (podczas gdy Antony Ryan pozostał w Anglii), ale z drugiej – znów wróciła moda na IDM (za sprawą nowej fali techno). Nic więc dziwnego, ze obaj panowie ponownie postanowili zewrzeć szyki. Efektem tego jest już ósmy album w dziejach tego działającego prawie dwie dekady teamu.

„Glass Bird Movement” przynosi tę zwiewną i ulotną muzykę, która zachwyciła wszystkich fanów IDM-u przy okazji premier „Beautronics” czy „Lucky Cata”. W wersji Saville’a i Ryana to kruche i delikatne utwory, osadzone na lekko zdubowanych bitach, wypełnione melodyjnymi partiami starych syntezatorów i zanurzona w organicznie ciepłej elektronice. To przywołujący wspomnienie dawnego Aravone „Cuckoo Down”, przypominający klasykę ISAN utwór tytułowy, czy odwołujący się do pastoralnych brzmień Boards Of Canada „Parley Grove”.

Druga część kolekcji jest bardziej różnorodna. „Napier Deltic” i „Rattling Downhill” to jakby koktajlowa wersja minimal wave – skoncentrowana na szeleszczących bitach, brzęczących klawiszach i miauczących efektach. Z kolei „Slow Rings” zabiera nas do późnych lat 90., kiedy to królowało oniryczne downtempo, łącząc spowolnione breaki z wibrafonowymi melodiami. Tropy te wiodą wprost ostatecznie do „Risefallsleep” i „Linaeus”, gdzie dostajemy sielski ambient o niespiesznym pulsie, brzmiący niczym zapomniane produkcje angielskiego duetu Ultramarine.

„Glass Bird Movement” to chyba najlepszy album ISAN od czasów „Meet Next Life”. Znów wróciła w muzyce projektu ta bukoliczna sielskość, której korzenie tkwią zarówno w angielskim IDM-ie, jak i tamtejszym folku. Saville’owi i Ryanowi udało się zamknąć ten ulotny nastrój w formie jedenastu krótkich nagrań, które razem tworzą spójną i zwartą całość. Rozmarzone i wyciszone kompozycje z albumu spodobają się tym, którzy tęsknią za tego rodzaju emotroniką – której kiedyś głównym dostarczycielem była właśnie niemiecka wytwórnia Morr Music.

Morr Music 2016

www.morrmusic.com

www.facebook.com/morrmusicberlin

www.isan.co.uk

www.isan.co.uk







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Rozmawiamy z Łukaszem Polowczykiem (aint about me)

Łukasz Polowczyk – współzałożyciel projektu aint about me – opowiada o jego początkach w Nowym Jorku, muzycznych i duchowych metamorfozach, o inspiracjach, depresji, medytacji i wielu