SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta druga

Zawsze czekam z niecierpliwością na nowe nagrania Givana Lötza, więc sprawdźmy, co tym razem przygotował mieszkaniec Johannesburga.

Południowoafrykański songwriter, kompozytor i dizajner pojawił się już w dziesiątej odsłonie cyklu. Wówczas obszernie przybliżałem jego czteropłytowe wydawnictwo „SNARL” z 2013 roku, które później przeszło przez selekcję amerykańskiego wydawcy z oficyny Other Electricities i zostało wydane na kasecie. Bardzo mnie to ucieszyło, że muzyka tego utalentowanego artysty wyszła poza Bandcampa czy Soundclouda.

Koncertowa wersja utworu „Easy Now” pochodzącego z jego debiutanckiego krążka o takim samym tytule.

oe047_album_cover_1500x1500_web

W tym roku Other Electricities postawiła kolejny krok i opublikowała 28 listopada na winylu longplay Lötza – „MAW”, będący niczym cykającą bombą po brzegi wypełnioną melancholią. Fascynująca barwa jego głosu (ciemna, nostalgiczna, eteryczna) niezmiennie przykuwa uwagę od pierwszych chwil, a z drugiej strony świetnie łączy się nisko strojoną gitarą elektryczną bądź akustyczną (np. w „The Wind”). „MAW” to także bardzo minimalistyczna płyta, tylko gdzieniegdzie usłyszymy rytm perkusyjny („The Drowned”), bo cała reszta należy do głosu, gitar i syntezatorowego/elektronicznego tła.

Już wcześniej zauważyłem, iż muzyka Givana wyrasta na dokonaniach grupy Low, co nieznaczny, że jest marną kopią. Jeżeli Afrykańczyk nawiązuje do slowcore’u to nie robi tego w bezmyślny sposób, lecz zostawia na nim swoją szramę. Osobiście nie uznaję gdybologii, ale gdybyśmy w nagraniu „Speak” wstawili wokal Alana Sparhawka z Low, to zapewne każdy z nas zachwalałby nowy numer Amerykanów. Jednak mam nadzieję, że twórczość Lötza zostanie należycie doceniona bez względu na ilość i jakość doczepionych do niej etykietek. A jeśli ktoś potrzebuje konkretnych przykładów, to proszę bardzo: „Shame”, „The Grandfather” „Sea” „Watchtower” czy „Return”.

Album „MAW” można przesłuchać i zakupić na stronie Bandcamp wytwórni: www.other-electricities.bandcamp.com

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Other Electricities »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.