Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Nowości z Gruenrekorder

Niemiecka wytwórnia ubiegły rok zamknęła dwoma sound art’owymi albumami.

Gruen_165

CLUBbleu – „DARK~asian~ENERGY [singa~core album]” (grudzień 2016 | Gruenrekorder)

To już trzecie wydawnictwo w dyskografii niemieckiego duetu CLUBbleu (Felix Leuschner, Julia Mihály). Oboje są klasycznie wykształconymi muzykami: Leuschner jest perkusistą, kompozytorem a Mihály studiowała śpiew i kompozycję elektroniczną. Ich albumy można określić jako serię portretów miejskich – uwzględniając przy tym architekturę, struktury społeczne i tło kulturowe danego miejsca. Dwa poprzednie krążki duetu ukazały nam Monachium i Augsburg. Na tej najnowszej płycie odwiedzamy Singapur, gdzie artyści zarejestrowali nagrania terenowe poddając je rozmaitym odkształceniom i deformacjom.

Członkowie CLUBbleu wykorzystują szereg różnych procesów i instrumentów: kontrolery gier, czujniki ruchu, perkusję elektroniczną (zintegrowaną ze środowiskiem Max/MSP) czy syntezatory analogowe. Dodatkowo nieustannie twórcy pracują nad własnym oprogramowaniem, a także innowacyjnymi metodami syntezy dźwięku, co w przypadku drugiego zagadnienia najlepiej przedstawia zawartość „DARK~asian~ENERGY [singa~core album]”. Te dziesięć kompozycji wyrastających z sound art’owych korzeni tworzą całościowo przedziwną machinę, obezwładniającą swoimi dźwiękowymi receptorami nasz umysł, przenosząc go w obszar niczym niepohamowanych abstrakcji.

Strona CLUBbleu »Profil na Facebooku »

Gruen_172

murmer – „Songs for forgetting” (grudzień 2016 | Gruenrekorder)

Murmer to solowy projekt Patricka McGinley’a (urodził się w Stanach Zjednoczonych, ale od 1996 roku mieszka w Europie). W 2005 roku po raz pierwszy odwiedził południową Estonię, gdzie ostatecznie osiadł na stałe. W swoich pracach McGinley korzysta z przeróżnego field recordingu, znalezionych przedmiotów (choćby stara antena radiowa) i instrumentów (bandura, cytra, kora). Artysta koncentruje się na dźwiękach krążących wokół nas, na które zazwyczaj nie zwracamy większej uwagi, a wyrwane z kontekstu stają się nie do poznania, obce i niezwykłe: m.in. trzeszczące schody, brzęczenie owadów albo własny oddech. Materiał z „Songs for forgetting” powstawał na przestrzeni wielu lat. Pierwsze nagrania terenowe pochodzą z 2007 roku (Kolonia). W kolejnych latach McGinley udał się do małej estońskiej miejscowości Tõravere, Walencji i Francji. Proces zakończył w 2014 roku na odgłosach kolonii mrówek zarejestrowanych na fińskiej wyspie Kemiö.

„Songs for forgetting”, podobnie jak album duetu CLUBbleu, jest zanurzony zarówno w wielu kontekstach dźwiękowych (ukazywanie konkretnej przestrzeni danego miejsca), jak i wizualnych. Ten drugi aspekt odnosi się do samej okładki wykonanej ze znalezionego papieru, następnie poddanego recyklingowi. Na okładce widnieje też liść osiki (McGinley nagrywał odgłosy liści tego gatunku drzewa), a napis widniejący na winylu został zaczerpnięty ze starego szkolnego zeszytu znalezionego przez artystę w ruinach młyna w pobliżu jego domu. Kompozycje McGinley uwodzą przede wszystkim swoją kruchością, ulotnością, mikro-światem dźwięków zahaczającym o ambientowe formy, co też najlepiej słychać w znakomitym fragmencie „The Third Song For Forgetting”.

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze