Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.



75 Dollar Bill – Wood / Metal / Plastic / Pattern / Rhythm / Rock

Wytwórnia Glitterbeat nie mogła przepuścić takiej okazji i przyjęła do siebie Amerykanów!

Zeszłoroczna płyta „Wood / Metal / Plastic / Pattern / Rhythm / Rock” duetu 75 Dollar Bill (Rick Brown, Che Chen) wskoczyła do wielu zestawień podsumowujących rok 2016. Uważnie przyglądałem się ich muzyce, a tak naprawdę dopiero przy okazji europejskiego (kompaktowego, premiera 7 kwietnia) wydania odkryłem muzykę z tego krążka.

Poprzednie wydawnictwa Nowojorczyków ukazały się głównie na kasetach, choć „WMPPRR” doczekała się winylowej wersji, ale nie powstrzymało to Glitterbeatu przed wpuszczeniem kompaktu. Wyżej wspomniałem o duecie, lecz Brown i Chen nie nagrali sami „WMPPRR”, na wspólne sesje zaprosili takich muzyków jak Carey Balch (kocioł), Rolyn Hu (trąbka), Cheryl Kingan (saksofon altowy i barytonowy), Andrew Lafkas (kontrabas) i Karen Waltuch (altówka).

Członkowie 75 Dollar Bill obrali kurs na Czarny Ląd (chodzi tu o pustynny blues Tuaregów), co nie zmienia faktu, że doskonale wiedzą jak wywołać psychodeliczną fatamorganę przy użyciu przesterowanych gitar oraz wskrzesić kulturę hipisowską o zabarwieniu krautrockowym w odcieniach Rock in Opposition. Tuareskie naleciałości (brzmienie, artykulacja) u Amerykanów nie stają się kliszą wciśniętą w saharyjski piasek, jedynie są źródłem inspiracji do usypania własnej krainy dźwięków. W kapitalnym „I’m Not Trying To Wake Up” słychać odzywające się echo Soft Machine, jak i Sonic Youth czy Sun City Girls, tyle że nasze czoła bardziej przypieka afrykańskie słońce niż brooklyńskie.

Ja nadrobiłem poważną zaległość, teraz czas na was!

Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »

foto. Damian Calvo, Linda Pugliese

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. dilmun

    Już kupione 🙂 Na szczęście w Europie są mądrzejsi ludzie i wydali to też na CD.

    • Łukasz Komła

      Dobrze słyszeć, że już zakupione :). Tak czy inaczej, materiał warty każdego nośnika.