Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Wild Honey

Hiszpański songwriter i multiinstrumentalista Guillermo Farré (Wild Honey) wraca z nowym albumem nagranym m.in. z udziałem Seana O Hagana (Stereolab, The High Llamas).

2 czerwca nakładem madryckiej wytwórni Lovemonk Records ukazał się trzeci longplay Wild Honey – „Torres Blancas”. Na poprzednich dwóch płytach Farré śpiewał w języku angielskim, teraz zdecydował się napisać piosenki w swoim ojczystym języku. Zaprosił także do współpracy liczne grono muzyków. W utworach „Torres Blancas”, „Ojo de Cristal”, „Leopardo” i „Acantilado” partie instrumentów smyczkowych zaaranżował Sean O Hagan. Co ciekawe, Hiszpan nagrywając krążek „Big Flash” (2013) pracował z Timem Gane’em z Stereolab. Na „Torres Blancas” słyszymy też głosy Anity Steinberg i Isabel F. Reviriego („Horóscopo”), perkusję José María Rubio i Adriána Ceballosa, bas Javiera Lorente’a oraz trąbkę/skrzydłówkę Raúla Gila.

Patrząc na zwiewność kompozycji Wild Honey przypuszczam, że rozkołyszą nie jeden letni wieczór. A w innych porach roku – bardziej deszczowych, szarych, mroźnych – dodadzą nam słońca. Pierwsze skojarzenia mkną w stronę Devendry Banharta i jego płyty „Mala” (2013), gdzie amerykańsko-wenezuelski songwriter skądinąd zaśpiewał w języku hiszpańskim. Nie sposób nie wspomnieć o psychodelicznym popie The Beach Boys, Stereolab, The Blue Nile, folkowej melancholii w wydaniu Wilco, Sufjana Stevensa czy smyczkach Tindersticks. Są też fragmenty idealnie pasujące do rozleniwionej i tropikalnej bossa novy, jaką znamy z tegorocznego wydawnictwa Mitch & Mitch & Kassin – „Visitantes Nordestinos”.

„Torres Blancas” to bardzo ładny album, do którego będę wracał.

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Lovemonk Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.