SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Janek Schaefer – Glitter in my tears

Strzępy i fragmenty.

30 album na 20-lecie działalności Janka Schaefera. Sam zainteresowany rezyduje głównie w Londynie, gdzie nagrywa muzykę mroczną, powolną i nieoczywistą. W 2008 roku został uhonorowany nagrodą „The British Composer of The Year” Fundacji Paula Hamlyna. Bardzo zapracowany człowiek, który wydawał swoje płyty w USA, Niemczech, Włoszech, Japonii, Holandii czy Belgii. Płynie w nim po części polska krew. Jest owocem polsko – kanadyjskiego mariażu. Z takim bagażem doświadczeń oraz twórczej potencji mógł spisać się lepiej. Wystarczyło nieco poskromić swoje dobre samopoczucie.

Obdarzony nieprzeciętną płodnością twórczą postanowił uraczyć nas 26 utworami na swoim albumie „Glitter in my tears”. Doprawdy nic w tym złego by nie było, gdyby każdy z nich trzymał równy poziom. Rozpędzamy się ambientowo. Chmurne dźwięki nachodzą na siebie. Dając dość transowe odczucia. Ciekawy efekt szumu, który sprawia, że „Sparkles into the light of night” niejako wynurza się z morza. Wraz z „Beam me up” przychodzi jeden z najlepszych momentów na płycie. Szelest, szum nastręczający porównanie z głosem przechodzi z kanału lewego na prawy i z powrotem. Fantastyczny efekt na słuchawkach. W tym miejscu następuje przerwa i dostajemy urywki kompozycji. Zostały szkodliwie niedopracowane lub urwane. „If Only” i „Lagoon” brzmią orkiestrowo, ale rejestrowane z celowym brudem. Podoba mi się „Looking for love” z uwagi na pianino. Niemniej ten fragment kompletnie odstaje od reszty płyty.

Schaefer karkołomnie też łączy ambientowe plamy „Swallow hole” z frapującą melodią „What comes around”. Tylko w uszy rzuca się niespójność. Oba powyższe urywają się w najciekawszych momentach. Spokoju mi nie daje też „Hells bells”, które jest wzięte i zapętlone z kompozycji Piotra Czajkowskiego z „Dziadka do orzechów”. Te 58 sekund bardzo odstaje szczególnie, że sąsiaduje z fragmentem jazzu z początku XX w. Znajdują się w tym zestawieniu strzępy kompozycji, które niepotrzebnie rozpraszają uwagę od tego co najlepsze na krążku. Zasadność ich występowania jest wątpliwa. Wygląda jakby kompozytor chciał pokazać, że sporo umie i na wielu różnych płaszczyznach. Co więcej, album wydaje się być czymś na kształt „The best of Schaefer”, niż przemyślanym tworem.

Żal jest tym większy, że da się tu znaleźć momenty dobre i bardzo dobre. Do takich należy zaliczyć końcówkę płyty. „Beyond hope” oraz „Haunted hall” zbudowane są na latającym po kanałach dźwięku. Pourywane fragmenty i niekompletne udźwiękowienie. Daje to nietuzinkowy efekt czegoś pokroju doświadczenia w laboratorium. „Tale of two angels” jest wyjątkowej urody. Field recording (ptaki), wysmakowana gitara i strzępki rozmów. Dudniący w tle dron zmienia naszą sielskość w grozę. Jeden anioł dobry, drugi zły. Wolałbym, aby twórca nałożył na siebie ograniczenia i skupił się na wyłuskaniu z tego zestawu bardziej precyzyjnej płyty. Tak pozostaje nam przepych i zbyt duży rozstrzał stylistyczny, co psuje odbiór całej płyty.

Room 40 | 2017

Strona Janka

Bandcamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.