SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Håkon Stene & Kristine Tjøgersen

Norweski duet postanowił zmierzyć się z kompozycją Michaela Pisaro.

Amerykański kompozytor pochodzący z Buffalo opublikował płytę „asleep, street, pipes, tones” w 2009 roku. W jej przygotowaniu pomogli mu gitarzysta Barry Chabala i klarnecistka Katie Porter. Sam Pisaro odpowiadał m.in. za różnego pochodzenia sample i field recording.

Håkona Stene (perkusja) i Kristine Tjøgersen (klarnety) należy kojarzyć z takimi przedsięwzięciami jak Asamisimasa oraz Ensemble neoN. Ci uzdolnieni artyści zagłębili się w pracę Pisaro, tym samym przefiltrowując ją przez własne doświadczenie i wrażliwość. Dźwiękowe konstelacje Norwegów zachowały ramy czasowe oryginalnych wersji (są to kilkuminutowe fragmenty). Pod względem formy, czyli na przecięciu sonorystyki, ambientu oraz muzyki elektroakustycznej, Stene i Tjøgersen także kontynuują myśl Amerykanina. Nagrania z „asleep, street, pipes, tones” (16.06.2017 | Hubro) nazwałbym muzyką „głębokiego oddechu” czy też mikrotonalną kontemplacją o nieokreślonej konsystencji, choć ze skłonnościami do zastygania w czasie (np. „VIII + IX”). Ten ostatni element powiązałbym z twórczością Duane’a Pitre’ego.

Podsumowując, „asleep, street, pipes, tones” to muzyka nieprzewidywalnych zmian do wielokrotnego odkrywania.

fot. Frédéric Boudin

Strona Hubro »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.