Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.



Gabriel Saloman vs Jason Grier

Dwie nowości płytowe, dwa spojrzenia na eksperymentalną elektronikę i post-rock. Z nowymi albumami wracają Gabriel Saloman (ex-Yellow Swans) i Jason Grier.

Gabriel Saloman – „Movement Building Vol. III” (15.09.2017 | Shelter Press)

Kanadyjski artysta nieustannie funkcjonuje poza modnymi trendami, co mnie bardzo cieszy, a jego muzyka istnieje w oderwaniu od jednolitych form. Tak się składa, że Gabriel Saloman współpracuje od wielu lat z tancerką i performerką Vanessą Goodman. Potwierdzeniem jest zarówno tegoroczny „Movement Building Vol. III”, jak i płyta sprzed czterech lat „Soldier’s Requiem”, o której pisałem na stronie Polyphonia.pl. Najnowszy materiał charakteryzuje swego rodzaju koncept dający poczucie powolnego wchodzenia w tą bardzo interesującą przestrzeń: przybrudzone brzmienie gitar, głębia fortepianu, ciekawie nagrana perkusja (np. w „What Belongs To Love”) oraz elektronika z pogranicza ambientu, noise’u, industrialu i field recordingu (choćby w „What Belongs To the March”). Niektórzy wspomniane gitary Salomana porównują z My Bloody Valentine, Godspeed You! Black Emperor czy Mono. Zgoda. Jest w tym post-rockowe napięcie, co nieznaczny, że Gabriel urządza odtwórczą szarpaninę strun. „Movement Building Vol. III” powinni posłuchać m.in. panowie z Mogwai. Powiem więcej, odniosłem wrażenie, iż gitarowe granie Salomana wypada lepiej niż ostatnie dokonania Godspeed You! Black Emperor.

Jason Grier – „Demonstration Disc” (06.10.2017 | Human Ear Music)

Cztery lata temu na Nowejmuzyce opisywałem poprzedni i nietuzinkowy album Jasona Griera„Unbekannte”. Wówczas artysta odwoływał się do twórczości Alvina Luciera, Philla Niblocka, Pan Sonic i nie tylko. Wtedy stworzył eksperymentalne piosenki z dodatkiem akustycznego brzmienia gitary.

„Demonstration Disc” to zwrot Griera w rejony eksperymentalnej elektroniki uformowanej w znacznym stopniu z masy przeróżnych sampli, field recordingu (m.in. słychać okrzyki z masowych protestów po wyborach w USA i wybuchy fajerwerków z sylwestrowej nocy w Berlinie). Odkrywanie nowych nagrań Niemca porównałbym do przechadzki po bibliotece dźwiękowej. Zawiłe, gęste, niespokojne i dynamiczne konstrukcje dźwiękowe są w jakiś sposób „porządkowane” przez system, który Grier nazywał generative playback engine, a samo urządzenie (sampler) określa żartobliwie jako Seurat MIDI. Na „Demonstration Disc” pojawili się gościnnie tacy artyści jak Julia Holter (w nagraniu „6”), Lucrecia Dalt, Jana Papenbroock, Corey Fogel, Danny Meyer, Hogir Göregen, Alain Paul, Laena Myers-Ionita oraz Annelyse Gelman. Wątki jazzowe (choćby klarnety w „10”, gdzieniegdzie free jazzowa perkusja) mieszają się z kompletnie nieprzewidywalną elektroniką, szumami, przetworzonymi odgłosami przedmiotów czy starych instrumentów. Grier wplótł nawet dźwięki zniszczonego pianina, które kiedyś znalazł w toskańskiej wilii. Najspokojniejsza kompozycja z całego zestawu kryje się pod „9” – ambientowa mozaika Jasona z całą pewnością zainteresuje fanów Fennesza.

„Demonstration Disc” zaskakuje nieszablonowymi konstrukcjami po jednym i kilku kolejnych przesłuchaniach.

*Na zdjęciu: Gabriel Saloman 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.