Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



DiNT – Hooker / Hooker Remixed

Techno potępieńców

„Hooker” to druga EP’ka projektu DiNT, nagrywającego dla berlińskiego labelu Horo.
Dostajemy na niej dużą dawkę ciężkiego industrialu, podanego z punkowym kopem. Jest to elektronika penetrująca najgłębsze pokłady mroku. Jest go momentami tak dużo, że zamiast uczucia niepokoju możemy czuć się po prostu przytłoczeni. Zapętlające się basowe riffy wraz z wyraźną stopą stanowią formę na której osadza się przesterowane low-fi’owe tło doprawione przytłumionymi wrzaskami, qusi-growlingiem.

Wydawnictwo składa się z dwóch części (dwóch winyli). Pierwsza to trzy premierowe nagrania osadzone w posępnym dark industrialu. Druga to ich remixy autorstwa Ontala, ANFS, Codex Empire oraz duetu Oake, które łączą lodowate, mroczne, laboratoryjne techno z analogowym brudem ciągnącym się jeszcze z części pierwszej.

Intensywna, metaliczna repetytywność brzmienia nadaje muzyce epileptycznego i odrealnionego charakteru. Zdecydowanie jej odbiór na żywo, w klubie jest najlepszą formą kontaktu z nią. Do słuchania w domu, nadaje się najlepiej ostatni, tytułowy kawałek, fantastycznie opracowany przez berliński duet Oake, o którym na łamach Nowej Muzyki pisaliśmy kilkukrotnie („Sentiment of Callousness”, „Monad XXIV”).

Mrok DiNT’a jest futurystyczny, mechaniczny, industrialny, daleki od pierwiastków gotyckich, które sprawnie potrafią zaimplementować w muzykę harmonijne piękno. Tutaj kierunek jest zdecydowanie inny.

9.03.2018 | Horo

Horo Label

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.