Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.

Conforce – Dawn Chorus
Paweł Gzyl:

Mistrzowski popis holenderskiego producenta.

Tunes Of Negation – Reach The Endless Sea
Jarek Szczęsny:

Problem leży gdzie indziej.

BNNT is Jacek Sienkiewicz – Multiversion #5
Jarek Szczęsny:

Część piąta – finał.



Surgeon – Luminosity Device

Z życia do śmierci i znów do życia.

Choć Anthony Child zadebiutował jako Surgeon w 1994 roku, to tak naprawdę jest on nieodrodnym dzieckiem lat 80. Wychowany na post-punku i industrialu, z powodzeniem niemal od początku autorskiej działalności producenckiej infekował własne nagrania wpływami tych gatunków. Nie odbywało się to w oczywisty sposób, jak obserwujemy to obecnie u wielu artystów ze sceny elektronicznej. Child przeszczepiał bowiem na teren techno raczej warstwę ideologiczną niż dźwiękową undergroundowej muzyki sprzed trzech dekad.

Stąd też, zarówno gdy nagrywał dla Downwards, jak również Tresora czy Dynamic Tension, w jego utworach ważny był element kontrkulturowej transgresji. Najbardziej czytelny wyraz przybrała ta tendencja w twórczości założonego przezeń z Regisem duetu British Murder Boys – wystarczy choćby zerknąć na prowokacyjne tytuły jego nagrań. Z wiekiem post-punkowe, a może raczej industrialne, fascynacje odbiły się również na duchowych poszukiwaniach artysty. Pierwszym tego wyrazem był album projektu The Transcendence Orchestra z ubiegłego roku, a teraz jest nim nowa płyta Surgeona.

O ile zrealizowany z Danielem Beanem zestaw dronowych manipulacji sprzed kilku miesięcy wyrażał typowe dla brytyjskiego industrialu zainteresowanie szeroko pojętym pogańskim panteizmem, tak „Luminosity Device” to efekt zafascynowania brytyjskiego producenta „Tybetańską Księgą Umarłych”. Nie jest to nowość w popkulturze – odwoływał się do niej Pierre Henry na swym krążku „Le Voyage”, duet Demidike Stare na płycie „Libeartion Through Hearing” czy reżyser Gaspar Noe w pamiętnym filmie „Wkraczając w pustkę”. Zmierzenie się Childa z tematyką księgi okazało się zaskakujące – bo podjął się on tego zadania jako Surgeon.

W ostatnich czasach Anglik objawiał kilkakrotnie swe uwielbienie dla syntezatorów modularnych. Słychać to i na tym albumie – choćby w nagraniach spinających cały zestaw kompozycyjną klamrą, stworzoną z dwóch klawiszowych wariacji w stylu kosmische musik. Między „Seven Peaceful Deities” i „The Source” dostajemy siedem typowych dla Surgeona techno-killerów, których rytmika balansuje między szaleńczym galopem („Eart-Sinking-Into-Water”) a nerwowymi breakami („Eight Wrathful Deities”). Komplet aranżacji uzupełniają minimalowe loopy i industrialne efekty, tym razem uzupełnione rozwibrowanymi arpeggiami o… trance’owym rodowodzie („The Primary Clear Light”),

Poprzednia płyta Suergeona, na której wykorzystał on wspomniany syntezatory modularne do stworzenia odmiennej wersji techno, dostała cięgi od krytyki. Brytyjski producent wziął więc sobie do serca uwagi na temat „From Farthest Known Objects” – i na „Luminosity Device” nie dość, że ograniczył wykorzystanie tych instrumentów, to jeszcze uzupełnił ich dźwięki bardziej typową dla siebie elektroniką. Wyszło jak trzeba – mocno, dynamicznie i przestrzennie. Gorzej z odniesieniami do „Tybetańskiej Księgi Umarłych”. Metafizyczny wątek wprowadzają tu właściwie tylko trance’owe motywy, nadając muzyce bardziej świetlisty tom. No ale to w sumie żadna innowacja.

Dynamic Tension 2018

www.dj-surgeon.com

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze