Wpisz i kliknij enter

Beak> – >>>

Zespół właśnie dorobił się trzeciego dzioba.

Każdy kolejny album to dodatkowy dziób na dyskograficznym pagonie. Najnowsze dzieło brytyjskiego trio nie odchodzi stylistycznie od poprzednich wydawnictw. Nadal jest tu sporo analogów, mechanicznej repetetywności i krautrockowego klimatu. Album „>>>” może wydawać się nieco mniej monochromatyczny, momentami dostaje nieco więcej kolorów, klawiszowych rumieńców (jak chociażby w „King of The Castle”).

W niektórych kawałkach (np. „RSI”) słychać silne nawiązania do rytmicznych rozwiązań znanych z trzeciego studyjnego albumu Portishead „Third” (w końcu w skład Beak> wchodzi sam Geoff Barrow). Na uwagę zasługuje fenomenalny „Brean Down”, który był już prezentowany polskiej publiczności przy okazji koncertu Beak> na Off Festivalu w 2017 r.

Numery na płycie mocno różnią się długością trwania. Niektóre trwają dwie minuty, a niektóre prawie osiem. Te dłuższe, są prowadzone progresywnie, przy pomocy monotonnej perkusji, która zalewana jest w pewnym momencie długimi, wysokimi padami. Tworzy to wszystko atmosferę neo noir, nostalgii, niekiedy zadumy („Birthday Suit”). Oprócz charakterystycznego dla chłopaków połączenia elektroniki i krautrocka, na „>>>” spotykamy także kawałki, którym stylistycznie bliżej do indie folku typowego dla Fleet Foxes (jak chociażby w zamykającym album „When We Fall”).

Blisko dziesięcioletni już projekt, nadal zachowuje swoje ponuro-garażowe DNA, oparte na szorstkim, lekko zakurzonym brzmieniu. Słychać w ich muzyce silne inspiracje twórczością Silver Apples. Wystarczy posłuchać „Oscillations”, kawałka z 1968 r, by przekonać się, że wydziobywanie idzie im całkiem nieźle.

Beak>
Invada Records UK

21.09.2018 | Invada







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
niemusiszwiedziec
niemusiszwiedziec
2 lat temu

dzieki za nowa inspiracje!

Polecamy

Leon Vynehall – Nothing Is Still

Brytyjski producent i DJ – Leon Vynehall po wydaniu kilku niezłych EP, nawiązuje współpracę z kultową Ninja Tune i wydaje swój pierwszy LP tytułując go „Nothing