DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



Subjected – Mother

Dziewięć miesięcy w rytmie techno.

Kiedy pod koniec lat 60. żona Davida Lyncha zaszła w ciążę, początkujący dopiero wtedy reżyser, był pełen niepokoju. Przerażał go sam fakt tego, że w łonie jego partnerki rodzi się nowe życie. Ale bał się też tego, czy podoła roli ojca. Wszystkie te lęki mocno oddziaływały na jego wyobraźnię. I wtedy narodził się pomysł na debiutancki film artysty – „Eraserhead”. Zapis koszmarów i wyobrażeń Lyncha zaowocował jednym z najbardziej psychodelicznych obrazów w historii kina, który również wywarł wielki wpływ na narodziny post-punkowej subkultury industrialnej w następnej dekadzie.

Podobne procesy myślowe jak u Davida Lyncha zachodziły zapewne w umyśle niemieckiego producenta techno, którego znamy pod pseudonimem Subjected. Ten urodzony w 1983 roku i wychowany na przedmieściach Berlina artysta dał się poznać z wyjątkowo brutalnej wersji muzyki klubowej, którą prezentował nakładem swej wytwórni Vault Series. Dwa lata temu jego partnerka zaszła w ciążę. Sytuacja ta wywołała u niemieckiego producenta cały ciąg nowych i często sprzecznych ze sobą emocji. Impuls był tak silny, że Subjected postanowił oddać wszystkie swe uczucia przy pomocy techno.

„Mother” rozpoczyna się od „Untruth” – mrocznej kompozycji łączącej dronowe warkoty z noise’owymi szumami. Potem muzyka rozpędza się powoli, zestawiając w „You Know Nothing” bity tętniące w rytm uderzeń ludzkiego serca z chmurnymi pomrukami basu. „Algorith Rise” to już techno z konkretnym przytupem, w którym galopujący puls wnosi oniryczną falę klawiszy. „Purification” i „Nothing Sure” kontynuują te wątki, wpisując w formułę klubowego techno rozwibrowane loopy o hipnotycznym tonie.

Drugą połowę albumu otwiera kojący ambient – „The Lullaby Of Marian”. Rozwibrowane arpeggia szybko jednak milkną, by ustąpić w „Bloodborne Pathogen” miejsca transowemu techno, które zestawia basowy furkot z laboratoryjnymi pętlami. Przestrzenna elektronika powraca w „Mother”. Tytułowe nagranie wnosi na płytę echa niemieckiej kosmische musik, rezonując wręcz industrialnymi dźwiękami. W „Trope” techno ma już spowolniony rytm – i wymodelowane jest na wprost funkową modłę. Całość wieńczy ponowne skok w ambientową toń w świetlistym „Everything Should Be Fine Now”.

Dziesięć nagrań z „Mother” zaskakuje ciemnym i rozwichrzonym tonem – ale takie musiały być widocznie emocje i przeżycia przyszłych rodziców, które zainspirowały powstanie tej płyty. Wcześniej chyba nikt nie opowiadał o narodzinach ludzkiego życia za pomocą hipnotycznego techno. Owszem: nowe nagrania Subjecteda są mniej szorstkie i mniej agresywne niż te z jego debiutanckiego albumu „Zero” sprzed sześciu lat. Nie zmienia to jednak faktu, iż daleko tu do sielankowego new age’u, który kojarzy się z taką tematyką w oczywisty sposób. I właśnie na tym polega największa wartość tej płyty.

Subjected Series 2019

WWW.subjectedsystms.net 

www.facebook.com/subjectedsystems

www.facebook.com/subjected

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. Djarum

    Teza z Lynchem nie dość że naciągana to jeszcze bzdurna. Po pierwsze jego córka Jennifer urodziła się w 1968 roku a nie pod koniec lat 70. Po drugie praca nad „Eraserhead” zaczęła się około 1971 roku, ale produkcja ciągnęła się przez około 6 lat (premiera w 1977). Proszę sprawdzać fakty zanim Pan coś napisze.