KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!

Dwie najważniejsze postaci kolumbijskiej sceny eksperymentalnej, czyli Eblis Álvarez (Meridian Brothers, Los Pirañas, Frente Cumbiero) i Pedro Ojeda (Romperayo, Los Pirañas, Frente Cumbiero, Ondatrópica), poza licznymi wspólnymi projektami, działają też pod nazwą Chupame El Dedo („ssanie palca”). Nie będę ukrywał, że w 2014 roku porwali mnie swoją debiutancką kasetą zatytułowaną po prostu „Chúpame El Dedo” (Discrepant). Dwa lata później ten sam materiał wskoczył na winylową płytę. No i zapanowała cisza, aż do marca tego roku, kiedy to ukazał się album „No Te Metas Con Satan”.

Warto przypomnieć, że w tym roku wyszły dwie znakomity płyty z udziałem obu muzyków. Álvarez pojawił się u Klangwart na krążku „Bogotá”, zaś Ojeda przemienił w solowy projekt Romperayo i opublikował longplay „Que Jue?”.


Na „Chúpame El Dedo” doszło do fascynującego zaciśnięcia więzów między cumbią, salsą, currulao a death metalem, grindcore’em i black metalem. „No Te Metas Con Satan” z kolei zostało wyplecione z nieco innych tropikalnych macek. Powodując, iż oryginalny humor Álvareza i Ojeda miesza się z abstrakcją, sarkazmem i dezorientacją. Tym razem to syntezatory oraz instrumenty perkusyjne przejęły władzę, zapraszając do futurystycznego tańca przesterowaną salsę i kreskówkową cumbię. Zmutowane głosy artystów, niczym wyjęte z paszczy jakiegoś Zombie, ale takiego mało groźnego, toczą rozmowę z niewiastą, która przedstawia się jako „Alexandra Candelaria”.

„No Te Metas Con Satan” to jeden z najbardziej zaskakujących albumów tego roku. Jest jak kwaśny dygot przypominający pozaziemski rytuał zamieniający się z czasem w bieg przez dżunglę.

15.03.2019 | Souk Records / Discrepant

 

Strona Facebook Chúpame El Dedo »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze