The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław

Sprawdzona formuła.

Normalnie powinienem narzekać. Że to już było na pierwszej płycie. Że zespół się powtarza, a czasy mamy takie, że powtórki to są dobre na Polsacie, a nie w sferze muzyki alternatywnej. Że skład taki sam, instrumentarium również, więc po co słuchać drugi raz tego samego. Ale, tu wykorzystam sobie cytat z otwierającego płytę utworu: „gówno mnie to obchodzi, zabieraj Pan psa”. Wojciech Brzoska (głos, poezja), Łukasz Marciniak (gitara elektryczna, kompozycje) i Marcin Markiewicz (trąbki) po raz drugi postanowili wejść do wody. Tym razem nie po to, aby brodzić, ale żeby się przepłynąć. I tak oto mamy kolejny tomik poezji z muzycznym akompaniamentem zatytułowany „Wpław”.

Wydaje się, że od strony muzycznej mamy dużo bardziej zwięzłą formą niż poprzednio. Trio brzmi jakby było lepiej zgrane i mniej się bało tego, co z ich współpracy może wyniknąć. Pewnie pomogło im ciepłe przyjęcie debiutanckiego krążka. W każdym razie trio potrafi zostawiać trwalsze ślady. Jednym z nich jest „Czarna magia”. Brzoska jeńców nie bierze stawiając pierwsze zdanie: „Za to, że spała z diabłem, urodzi białą magię”. Gitara z trąbką bawią się w okrągłe, zamknięte formy. Dopiero pod koniec niezachwiana rytmika zostanie przerwana przez solowe popisy gitary. Muzyka kręci się w okolicach jazzu, muzyki eksperymentalnej, a nawet naciera z rockową werwą („Najdłuższe światła świata”).

„Wpław” zawiera w sobie też więcej dłuższych utworów. Jednym z moich ulubionych jest „Ujście”. W tekście kryje się pewna tajemnica, którą dobrze uwypukla oszczędna muzyka. Otwierający „Dwóch mija się z psami” wyposażony został w mroczny nerw. I jeszcze ten wyjący motyw w tle. Świetny jest również „Czynny żal”. W formie repetatywnej podobny do tego co robi zespół Lotto. Trafiają się również urocze miniaturki, które wnoszę odrobinę oddechu w duszną atmosferę („Składniki obce”) albo zaskakują wielobarwnością („Nauka farbą”).

„Hans Christian Andersen podróżuje do Dalarny z napisem” wybija się ponad równy poziom płyty. Doskonałe odrealnienie następuje wraz z upływem czasu. Brzoska prezentuje nam bohatera z bliska, Markiewicz uwodzi frazami, a Marciniak podkręca wszystko orientalnym stylem. Drugim tak mocnym  punktem jest „Krótka medytacja”, która zawiera w sobie fragment wiersza Fernando Pessoi. Sam utwór jest momentem bardziej spokojnym z wyraźnym rysem mistycznym. Sprawdza się ta formuła dla tria Brzoska Marciniak Markiewicz. „Wpław” potwierdza artystyczną formę twórców i każe z niecierpliwością czekać na kolejny album. Na deser można jeszcze zrobić głośniej w trakcie słuchania żwawego „Klanu”.

Fundacja Kaisera Söze | 2019
Bandcamp
FB
FB FKS

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze