Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness

Rogate flow sięgające głębin.

Muzyka improwizowana jest jak płynna substancja, rozlewająca się w nieokreślonych kierunkach, co też potwierdza wspólna płyta portugalskiego trębacza Luisa Vicente i hiszpańskiego perkusisty Vasco Trilla – „A Brighter Side of Darkness” opublikowana nakładem znakomitej portugalskiej oficyny Clean Feed Records.

Obaj muzycy są w czołówce światowych improwizatorów. Współpracują z wieloma wybitnymi artystami z kręgu free improv, a także nagrywają solowe płyty i w przeróżnych konfiguracjach personalnych. Vicente studiował grę na trąbce w lizbońskiej Escola de Jazz Luiz Villas-Boas – Hot Clube Portugal. Dziś udziela się chociażby w Chamber 4, Clocks & Clouds, In Layers, Frame Trio i Vicente-Brice-Sanders. Z kolei Trilla zaczynał od progresywnego rocka i metalu, dopiero później zainteresował się muzyką indyjską, afrykańską, jazzem i swobodną improwizacją. Obecnie jest jednym z najwybitniejszych współczesnych improwizatorów, podobnie jak Vicente.

Trilla jest mistrzem w wyplataniu tkanki rytmicznej przy użyciu niekonwencjonalny środków, wykorzystując rozmaite perkusjonalia, obiekty oraz… przyrządy erotyczne (!). Vicente stosuje zaś przeróżne techniki oddechowe umożliwiające mu uzyskanie konkretnych barw, faktur oraz brzmień – tworząc przy tym przestrzeń, napięcie, dramaturgię.


Album „A Brighter Side of Darkness” wypełniły trzy utwory. Dwa pierwsze – „Untold Stories” i „To Angels and Demons” – to ponad 20-minutowe fragmenty. Wszystko zaczyna się od ciszy, przechodzącej w coraz to głośniejszy dialog – wydawałoby się – tylko dwóch instrumentów: trąbki i perkusji. Obaj muzycy uprawiają swoistą ornamentację, „wyklejając” szczelnie przestrzeń dodatkowymi strukturami. Wyobraźnia Vasco nie zna granic – niekiedy są to pojedyncze dźwięki, szurnięcia, pociągnięcia smyczkiem po obręczach perkusji, a innym razem powstają rezonujące harmonie wydobyte z mis, gongów, rurowych obiektów.

Momentami brzmienie trąbki Vicente – jak i frazowanie – przybliża Portugalczyka do kultury Mariachi, ale na jego warunkach, czyli na zasadzie swobodnego przesuwania palca po ramie, bez chwytania za formę. Niekiedy jego trąbka przemawia ekspresją bliską ptasiej, a chyba najbardziej przypominającej ptaki z gatunku wodnych (mewy, rybitwy itd.), choć moje skojarzenia lgną w stronę głuptaków. To jak Vicente kształtuje dźwięk powinno się doskonale połączyć z filozofią Roba Mazurka i Hilde Mari Holsen. Materiał wieńczy sonorystyczny „Where You Belong” będący kolejną eksploracją wnętrza trąbki i zewnętrznych połaci membran perkusji.

Transcendentalna duchowość przekazu „A Brighter Side of Darkness” rozrywa typowe podejście do swobodnej improwizacji, jaka często trawi eksperymentalne formy grzęznące w banalnej kakofonii zgiełku dla zgiełku, nie wspominając o tasiemcowych solówkach. Luis Vicente i Vasco Trilla wykraczają bardzo daleko poza wymytą z emocji improwizację, „szuraninę” przedmiotami oraz suchą, beznamiętną, snobistyczną i kanciastą fuszerkę. Obaj łapią za rogi flow sięgające głębin ich własnego wnętrza.

17.04.2019 | Clean Feed Records

 

Strona Clean Feed Records »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze