BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu. Bogactwo katalogu wytwórni prowadzonej przez Lawrence`a English`a Room 40 prowadzi do zawrotu głowy. Nieustraszony propagator ambientu, rok za rokiem serwuje nam znakomite krążki. Nie jestem w stanie przesłuchać każdej pozycji, która się pojawia, ale są momenty, […]

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Siavash Amini – Serus

Pływanie w stanie półsnu.

Bogactwo katalogu wytwórni prowadzonej przez Lawrence`a English`a Room 40 prowadzi do zawrotu głowy. Nieustraszony propagator ambientu, rok za rokiem serwuje nam znakomite krążki. Nie jestem w stanie przesłuchać każdej pozycji, która się pojawia, ale są momenty, kiedy coś trafia momentalnie w splot słoneczny i pozbawia tchu. Tak było ze znakomitym materiałem irańskiego kompozytora Siavasha Aminiego. Patronem jego najnowszego krążka został francuski filozof Maurice Blanchot. Konkretnie jego rozważania o „innej nocy”, czyli o rozdzieleniu nocy na dwie części.

Pierwszą część zajmuje ciało w stanie snu. Druga przeznaczona jest dla śniącego, który spędza ją we śnie. Amini zaczął zgłębiać symboliczny wymiar nocy oraz jej aspekt fizyczny. Kres jego rozważań nastąpił w chwili kiedy sam znalazł się na OIOM-ie, gdzie na skutek zatrucia spędził trzy dni, jak to określił: „w stanie pośrednim, przebywając w oddali, a ściślej w ciemności”. I tak ten rozmazany obraz rzeczywistości postanowił zamienić na muzykę. Efekt w postaci „Serus” jest wyśmienity.

Noc w wykonaniu Irańczyka jest niepokojąca. Miesza muzykę elektroniczną z hałasem tworząc absorbującą atmosferę. Słyszalna jest już od pierwszego utworu „A Recollection Of The Disappeared”. Przez całe dziewięć minut towarzyszy nam stan niesłabnącego napięcia. W środku znajdujemy pustkowie, a koniec przynosi symfoniczne uniesienie. „Semblance” jest swego rodzaju oszustwem. Na początku obiecuje łagodność, aby potem zabrać w nieprzyjemną strefę eksperymentów.

Siavash Amini w sposób zachwycający posługuje się muzyką klasyczną łącząc ją z elektroniką. Daje to poczucie pływania w stanie półsnu. Łączy ostre dźwięki z orkiestrowymi instrumentami w dwuczęściowej kompozycji „All That Remained”. Wyszedł mu niesłychanie poruszający moment. Pełen drobiazgowo przemyślanych i płynnie zgranych zmian napięć i wstrząsów. Zresztą końcówka części pierwszej uderza gęstniejącą ciemnością. Nieco w kontrze pojawia się czysta forma w części drugiej. Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na jedno pytanie: czy żeby ambient był wielce udany to musi być smutny? Owszem, nie zawadzi.

Room 40 | 2019
Bandcamp
FB
FB Room 40

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze