Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Siavash Amini – Serus

Pływanie w stanie półsnu.

Bogactwo katalogu wytwórni prowadzonej przez Lawrence`a English`a Room 40 prowadzi do zawrotu głowy. Nieustraszony propagator ambientu, rok za rokiem serwuje nam znakomite krążki. Nie jestem w stanie przesłuchać każdej pozycji, która się pojawia, ale są momenty, kiedy coś trafia momentalnie w splot słoneczny i pozbawia tchu. Tak było ze znakomitym materiałem irańskiego kompozytora Siavasha Aminiego. Patronem jego najnowszego krążka został francuski filozof Maurice Blanchot. Konkretnie jego rozważania o „innej nocy”, czyli o rozdzieleniu nocy na dwie części.

Pierwszą część zajmuje ciało w stanie snu. Druga przeznaczona jest dla śniącego, który spędza ją we śnie. Amini zaczął zgłębiać symboliczny wymiar nocy oraz jej aspekt fizyczny. Kres jego rozważań nastąpił w chwili kiedy sam znalazł się na OIOM-ie, gdzie na skutek zatrucia spędził trzy dni, jak to określił: „w stanie pośrednim, przebywając w oddali, a ściślej w ciemności”. I tak ten rozmazany obraz rzeczywistości postanowił zamienić na muzykę. Efekt w postaci „Serus” jest wyśmienity.

Noc w wykonaniu Irańczyka jest niepokojąca. Miesza muzykę elektroniczną z hałasem tworząc absorbującą atmosferę. Słyszalna jest już od pierwszego utworu „A Recollection Of The Disappeared”. Przez całe dziewięć minut towarzyszy nam stan niesłabnącego napięcia. W środku znajdujemy pustkowie, a koniec przynosi symfoniczne uniesienie. „Semblance” jest swego rodzaju oszustwem. Na początku obiecuje łagodność, aby potem zabrać w nieprzyjemną strefę eksperymentów.

Siavash Amini w sposób zachwycający posługuje się muzyką klasyczną łącząc ją z elektroniką. Daje to poczucie pływania w stanie półsnu. Łączy ostre dźwięki z orkiestrowymi instrumentami w dwuczęściowej kompozycji „All That Remained”. Wyszedł mu niesłychanie poruszający moment. Pełen drobiazgowo przemyślanych i płynnie zgranych zmian napięć i wstrząsów. Zresztą końcówka części pierwszej uderza gęstniejącą ciemnością. Nieco w kontrze pojawia się czysta forma w części drugiej. Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na jedno pytanie: czy żeby ambient był wielce udany to musi być smutny? Owszem, nie zawadzi.

Room 40 | 2019
Bandcamp
FB
FB Room 40

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze