Wpisz i kliknij enter

BNNT – Middle West

Gorzka pigułka.

Nie opadł jeszcze kurz wzniesiony przez zespół BNNT, który postanowił oddać kontrolę nad swoją muzyką zaprzyjaźnionym artystom, tworząc przy okazji pięć (plus bonus) różnorodnych albumów pod wspólnym tytułem „Multiversion”, gdzie każdy umiejscowiony został w równoległym wszechświecie. Istniejący od dziesięciu lat duet cechuje niezwykła pracowitość. Używanie określenia duet ma posłużyć jedynie do przypomnienia, że kręgosłupem wieloosobowego tworu pod nazwą BNNT są Daniel Szwed i Konrad Smoleński. Możemy przyrównać ich do nitki, na którą nawlekane są różnokolorowe korale. Każdy różny, ale każdy potrzebny. Wszak ich najnowsze dzieło „Middle West” również stworzyli kolektywnie.

Istotny, a zarazem bardzo ciekawy jest sam sposób nagrania płyty. Strona dźwiękowa powstała w 2017 roku przy udziale Michała Kupicza. Wokale aktorki Jaśminy Polak z Nowego Teatru zostały zarejestrowane w 2019 roku przy udziale Kuby Ziołka. Swoje dorzucili jeszcze inni muzycy: Mateusz Rychlicki na drugim zestawie perkusyjnym oraz Łukasz Rychlicki na gitarze i syntezatorze Arp Odyssey. „Middle West” nie byłby pełny, gdyby nie dwie kobiety. Pierwsza Agnieszka Grodzińska, której instalacja „Playground for Sheep” pozwoliła ozdobić okładkę oraz druga Athena Farrokhzad, której wiersz „List do Europy”, dostosowany za zgodą autorki do wymogów płyty, stanowi warstwę ideologiczną całości. Treść wiersza również koresponduje z wierszem „Ameryko” Allena Ginsberga.

Część łatwiejszą mam już za sobą. Teraz pozostaje kwestia opisania tego co się dzieje na płycie. Owszem mamy tu wszystko, do czego BNNT zdążył nas przyzwyczaić. Są niekończące się repetycje, basowe pomruki, zgrzytliwe dźwięki, plemienna rytmika i dzikość w każdym wydaniu. Tylko, że tym razem wszystko zostało odsączone z jakiejkolwiek miękkości. Muzyka jest niebywale sucha i wyostrzona. Surowość formy wyraża gniew i żal. W dodatku od samego początku towarzyszy nam bardzo fizyczny wokal Jaśminy Polak. Mam tu na myśli formę nałożonego na siebie szeptu i wrzasku. Cała realizacja wypada najlepiej w dwudziestojednominutowym, oszałamiającym „Imagine you are falling but there is no ground”.

Ekstremum w tym utworze jest w pełni rozpędzone, a jego początek napędza zamknięty w geometrycznym rytmie „Filth and Mud” oraz przeraźliwy „Middle West [Through The Grave]”. Nie ma do czego przyrównać tej płyty. W pozornie spokojnym „Queer Shoulder” przechodzimy z utworu muzycznego w recytowanie poezji o publicystycznym zabarwieniu. „Through The Grave” z fragmentami leśnych nagrań terenowych, stanowi grzmiący koniec zaserwowanej nam gorzkiej pigułki, którą przychodzi przełykać w trakcie słuchania. Wydaje mi się, że „Middle West” to najbardziej zaangażowane, konceptualne i pełne dzieło jakie wyszło nie tylko spod rąk BNNT, ale również w Polsce w ostatnich kilku latach. Artystyczna dojrzałość i pewność poczynań wybrzmiewa w każdym aspekcie albumu.

Skoro więc zespół postanowił sięgnąć po poezję, to niech mi również będzie wolno skorzystać z talentu dwóch poetów:
Krytyk to niekłamany głos niszczycielskiej strony naszej natury.
To herold naszych najskrytszych przekonań.
Przemierza nasze żyły i nerwy, podzwaniając alarmującym dzwonkiem”.*

Instant Classic | 2019
Bandcamp
FB
FB IC

* cytat za „Pieśń torby na pawia” Nick Cave, tłum. Tadeusz Sławek, Biuro Literackie 2018.







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Polecamy