The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.



Various Artists – Consortium Vol. 1

Z Albanii do Detroit.

Wydany w 1996 roku przez Underground Resistance utwór „Aztec Mystic” autorstwa DJ Rolando, jest jednym z najważniejszych punktów na mapie detroitowego techno. Nic dziwnego, że zainspirował on wielu artystów do tworzenia tego rodzaju muzyki. Jednym z nich był zapewne Franki Juncaj, który urodził się w rodzinie imigrantów z Albanii, którzy przybyli do Motor City w poszukiwaniu lepszego życia. Kiedy chłopak zaczął pod pseudonimem DJ 3000 produkować techno na początku następnej dekady, w jego nagraniach słychać było wielki wpływ starszego kolegi o latynoskich korzeniach. To nie zmieniło się do dzisiaj – a dowodem tego nawet katalog jego własnej tłoczni.

Motech otworzył swoje podwoje w 2002 roku, kiedy DJ 3000 postanowił samemu wydawać tworzoną przez siebie muzykę. Ponieważ już wtedy młody didżej wpadł w oko Mike’owi Banksowi z Underground Resistance, dystrybucją płyt małej firmy zajęła się jego kompania Submerge. Początkowo wytwórnia koncentrowała się na winylowych wydawnictwach, ale wraz z biegiem czasu zwróciła się w stronę cyfrowej edycji. Do teraz dyskografia Motech liczy kilkadziesiąt numerów, pod którymi ukrywają się przede wszystkim EP-ki, ale również albumy. Najnowszym z nich jest flagowa kompilacja tłoczni – „Consortium Vol. 1” – podsumowująca niezwykle udany dla współpracujących z DJ 3000 artystów rok.

Zestaw otwiera „Comfort Days”, pochodzącego z Madrytu Victora Santany – i jest to zwiewny tech-house wypełniony strzelistymi klawiszami. „Mirror Match” Najela Monteiro z Holandii uderza mocniejszym rytmem, który staje się podstawą do syntezy turbo-basu z płynnymi akordami. W „House Of Work” francuskiego producenta P-Bena mamy do czynienia z nowojorskim garage’m, którego główną ozdobą są rwane syntezatory. W stronę lżejszego house’u skręca Yasha z Turcji, koncentrując się na rozmytej partii klawiszy i melodyjnym pochodzie basu. Nicolson to brytyjski twórca – a jego „Synthetic Soul” wnosi na płytę zaskakującą rytmikę w stylu latino.

Do kolebki house’u zabiera nas ponownie Michael Bereborg w swoim utworze „Whack”, który uderza sprężystym pulsem mającym funkową proweniencję i kumkającymi dźwiękami syntezatora Roland TB303. „Alcala” Jerana Portisa to marszowy house, ozdobiony na oldschoolową modłę sonicznymi akordami rodem z dawnych nagrań Derricka Maya. Całość wieńczy najlepsze nagranie w zestawie: euforyczny „Phil” w wykonaniu austriackiego duetu Petit Beurre, który przy tworzeniu tejże kompozycji bez wątpienia inspirował się słynnym „Deepartures In Time” Arila Brikhi.

Muzyka z „Consortium Vol. 1” została wyselekcjonowana przez didżeja – i słychać to w każdej minucie tej kompilacji. Stojący za wytwórnią Motech albański artysta pojmuje bowiem zarówno techno, jak i house jako muzykę głównie do tańca. Nic więc dziwnego, że obce mu są wszelkie udziwnienia i eksperymenty, tak typowe dla współczesnej elektroniki. Nad płytą, podobnie jak nad całą twórczością DJ 3000 i jego kompanów, unosi się duch wspomnianego na wstępie utworu „Aztec Mystic” DJ Rolando. Wszystkie nagrania z kolekcji mają bowiem euforyczny ton, który świetnie sprawdzi się na tanecznym parkiecie pod każdą szerokością geograficzną.

Motech 2019

www.motechrecords.com

www.facebook.com/motechrecords

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze