Wpisz i kliknij enter

Sleeparchive – Trust

Techno sprowadzone do loopów.

Roger Semsroth wychował się po wschodniej stronie berlińskiego muru. Całe szczęście dorastał w schyłkowych czasach NRD, kiedy komunistyczne władze pozwalały swym mieszkańcom na więcej wolności. Stąd ówczesne ożywienie lokalnej sceny rockowej, na której największą popularnością cieszyły się pod koniec lat 80. zespoły grające w stylu dark wave. Kiedy Semsroth zaczął tworzyć pierwsze własne nagrania, w naturalny sposób odwoływał się do tego rodzaju brzmień. Efektem tego była działalność jego dwóch projektów – Skanfrom, który serwował lodowate electro i Television Set, oscylującego wokół oszczędnego synth-popu.

Kiedy jednak młody Berlińczyk usłyszał płyty Plastikmana i Miki Vainio, zachwycił się minimalową elektroniką. To sprawiło, że najpierw zaczął bywać w klubie Tresor, a potem rozpoczął pracę w słynnym sklepie Hard Wax. Owocem tych zmian w życiu Rogera było powołanie do życia projektu Sleeparchive. Do dzisiaj zrealizował on niezliczoną ilość nagrań, które niemiecki producent publikował głównie własnym nakładem. Jednym z wyjątków okazała się jego współpraca z Tresorem, która zaowocowała do tej pory czterema EP-kami. Kontynuacją tego wątku jest pierwszy album Sleeparchive dla tejże firmy.

Dziewięć nagrań z „Trust” odsłania skrajnie precyzyjne podejście do formuły techno: większość z zamieszczonych na płycie utworów to minimal posunięty niemal do granic absurdu. Każde nagranie składa się z dwóch loopów o zgrzytliwym czy chroboczącym tonie, które zostają osadzone na twardym podkładzie rytmicznym. To detroitowa szkoła grania spod znaku wczesnego Jeffa Millsa i Roberta Hooda, podobną muzykę tworzyli też europejscy producenci związani z Tresorem w latach 90., tacy jak Pacou czy Holy Ghost. Bardziej „muzyczne” jest tu tylko jedno nagranie – podszyty eteryczną elektroniką „Concrete”.

Słuchanie nagrań Sleeparchive w domu nie ma większego sensu. Ta muzyka sprawdza się tylko w klubie – i to najlepiej podczas późnonocnych setów. Trzeba jednak docenić niemieckiego producenta za jego konsekwencję i bezkompromisowość, bo tworzy on jakby archetypową wersję techno, którą zdolny didżej potrafi wykorzystać do zbudowania odpowiednio ekscytującej atmosfery. Nic dziwnego, że Semsroth bardzo często umieszcza na swych płytach same zapętlone loopy – tak jest i tutaj, gdzie trafiamy na dwie takie „pętle”, co wskazuje bezpośrednio kto jest najważniejszym adresatem tego zestawu.

Tresor 2020

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

www.sleeparchive.de

www.facebook.com/Sleeparchive-297752610331710







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
naimad
naimad
8 miesięcy temu

to teraz pora na diagnozę zeszłorocznej epki 😉

Polecamy