Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.



Jacaszek – Music For Film

To nie jest soundtrack, chociaż…

Najnowsze dzieło Michała Jacaszka zatytułowane po prostu „Music for Film” to melancholijny neo-classical, przyprawiony ambientalnymi epizodami. To spójna, zamknięta całość, która zawiera siedem kompozycji z filmu „Listopad” oraz pojedyncze z „Golgoty Wrocławskiej”, „Żelaznego Mostu” oraz z dokumentu „He Dreams of Giants” z 2019 roku. Podobny zamysł w wydaniu takiego materiału zrealizował w zeszłym roku Daniel Spaleniak w „Burning Sea”.

Na nowej płycie Jacaszka słychać mniej szumu, ciężkawego brudu, eksperymentów z pogranicza muzyki konkretnej, które wpisane są mocno w koloryt twórczości muzyka. To zdecydowanie bardziej lekki, instrumentalny, osadzony w classicalu materiał. Towarzyszy mu typowa dla Jacaszka aura melancholii, smutku, tajemnicy i wyciszenia.

Odnosząc się do konkretnych filmów, warto skupić się na dziele estońskiego reżysera Rainera Sarneta zatytułowanego „Listopad”. Fabułę osadzono w pogańskiej, w pewnym sensie baśniowej estońskiej wsi, w której plączą się wilkołaki, duchy i zaraza. Na dodatek film jest czarno-biały. Nadpisanie na to muzyki Jacaszka wydaje się krokiem tak komplementarnym, że aż wręcz banalnym. Siedem utworów ze wszystkich dziesięciu pochodzi właśnie z tego filmu.

„Music for Film” ma duży ładunek duchowy, któremu towarzyszy błogosławione spowolnienie. Nie ma tutaj literalnych religijnych smaczków jak miało to miejsce w genialnych „Pieśniach”, czy mroczno-katedralnej „Pentral”. Tutaj metafizyka nie przybiera jakiejś konkretnej maski. Jest anonimowa.

Wartym uwagi jest utwór „The Iron Bridge” pochodzący z filmu „Żelazny most” w reżyserii Moniki Jordan-Młodzianowskiej. To sześciominutowa kompozycja, która kończy się złowrogim, kolosalnym, dark-ambientowym żelaznym wręcz ciężarem kradnącym punkt ciężkości całej płycie.

Oprócz całego zestawu ciemnych, melancholijnych, tajemniczych emocji, dostajemy wraz nowym albumem Jacaszka muzykę, którą konstytuują powaga, pewność siebie, kontrolowane wyciszenie i dojrzałość.

W tym wypadku, muzyka może być ciekawsza niż same filmowe dzieła, które ma… ilustrować.

27.03.2020| Gusstaff Records/Ghostly International

Jacaszek Official
Jacaszek Facebook
Ghostly International
Gusstaff Records

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze