Wpisz i kliknij enter

Fire! Orchestra – Actions

Na pożegnanie.

Nie miałem okazji, żeby wyrazić żal i pożegnać Krzysztofa Pendereckiego. Odszedł od nas wybitny kompozytor, którego dzieła muzyczne, w sposób wysoce nieoczekiwany, wracały w twórczości innych, bliższych mi artystów. Nie zamierzam nawet ukrywać, że twórczość Pendereckiego znam na pamięć, gdyż tak po prostu nie jest. Jeśli ktoś szuka dobrego podsumowania tego, kto tak naprawdę opuścił Ziemię, niech sięgnie po tekst Doroty Szwarcman z „Polityki”.

Powrót do jego muzyki przez twórców dużo młodszych od niego mógł być dla niego zaskoczeniem. Jeszcze większym było zapewne wyjście jego muzyki ze struktur klasycznych w elektroniczne. Pamiętny występ naszego kompozytora, u którego boku wystąpił Aphex Twin. No, ale przecież Penderecki interesował się muzyką elektroniczną, co dokumentuje album „Homo Ludens” z Eugeniuszem Rudnikiem. Jonny Greenwood z zespołu Radiohead do tego stopnia był pod wpływem dzieł Polaka, że doszło nawet do nagrania wspólnej płyty oraz występu na festiwalu Open`er.

Z muzyki Pendereckiego wykorzystanej w filmach na pewno trzeba byłoby przywołać słynne „Lśnienie” Stanley`a Kubricka, a ostatnio wznowione „Twin Peaks” Davida Lyncha. Krzysztof Penderecki w swoim dorobku miał też kompozycję jazzową. „Actions” wybrzmiała po raz pierwszy w roku 1971 na festiwalu Donaueschingen w Niemczech za sprawą sformowanej przez Dona Cherry`ego z udziałem m.in. Tomasza Stańko The New Eternal Rhythm Orchestra. Była to jedyna wersja, która zresztą znalazła się również na płycie, aż do teraz. W roku 2018, na zamówienie festiwalu Sacrum Profanum, za muzykę naszego kompozytora zabrał się Mats Gustafsson.

Nie był sam, gdyż do całego przedsięwzięcia wziął Fire! Orchestrę, która na swój sposób zinterpretowała „Actions”. Utrzymała podział na cztery części, ale wydłużyła jego czas trwania aż do czterdziestu minut. Zachowana została struktura oparta na ciągłym krążeniu między kompozycją a improwizacją, więc i samo wykonanie stanowi wypadkową takiego działania. Gustafsson miał przede wszystkim więcej czasu na opracowanie materiału, przygotowania wszelkich „akcji” i „stymulatorów”, choć to przecież na końcu wyobraźnia samych wykonawców miała mieć kluczową rolę. Wydana przez Rune Grammofon, na chwilę przed śmiercią kompozytora, płyta z zapisem występu Fire! Orchestra może być dla niektórych doskonałym wejściem w świat muzyki Krzysztofa Pendereckiego.

Rune Grammofon | 2020
FB Fire! Orchestra
FB Rune Grammofon







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Eksperymentalne oblicze RPA – część #40

Nowy rok i nowa część cyklu. Całkiem niedawno wyszły dwa albumy szwajcarskiego producenta Dejota, który nagrał je podczas pobytu w RPA. Poznajcie jego wyjątkową elektronikę!