Wpisz i kliknij enter

Új Bála, Tereshkova oraz Superskin

Nowości z Czaszki.

Zatrzymując się na moment w bezczynności postanowiłem rzucić uchem na trzy nowości, które przywędrowały z miejsca kultywującego najciekawsze odmiany muzyki elektronicznej, czyli labelu Czaszka. Jakże to z jednej strony świetna nazwa, a z drugiej pojęcie określające naczynie o konkretnej pojemności, które nie jest w stanie pomieścić muzyki przez tego wydawcę wtłaczanej. Również jeśli chodzi o najnowsze trzy wydawnictwa miejsca w jednej czaszce może być stanowczo zbyt mało. Na koniec tylko jedna uwaga, żeby nie przejmować się, że nazwy wykonawców nam nic nie mówią tylko zaufać wydawcy.

Új Bála to właściwie Gábor Kovács eksperymentalny muzyk z Węgier, który w 2017 roku wydał już jeden album w Czaszce. Na wstępie wyznać muszę, że gubię się w ogarnięciu albumu „How The Cookie Crumbles”. Jest on całkowicie pozbawiony tanecznej estetyki, a nawet jakiś mocniejszych akcentów. Aczkolwiek nie można mu odmówić chwytliwości („Final Funk Factory”). Ma bardzo specyficzne wyczucie klimatu, który poważam, ale, powtórzę, nie rozumiem. Uznaję jednak, że tak jest lepiej, gdyż wydaje się jakoby Új Bála kierował się wewnętrzną logiką, cokolwiek pokrętną, którą tylko on jest w stanie pojąć, a ja pozostanę w stanie skupienia i będę starał się rozgryźć najbardziej frapujący utwór, czyli „Jazz Hands”.

Új Bála – How The Cookie Crumbles | Czaszka 2020
Bandcamp
FB
FB Czaszka

Zdecydowanie lepiej poszło mi z albumem „Plié”, za który odpowiedzialność ponosi Tereshkova (właściwie Jeff Lane). Poprzednie wydawnictwo dla Czaszki nosiło tytuł „Porta”, ale najnowszy krążek zdecydowanie różni się od poprzedniego. Zmienność – to słowo chyba najlepiej oddaje sens albumu. Początek („Teleport”) przypomina oszalałą grę komputerową, a już następny utwór („The House”) strzela laserami, nie mówiąc już o trzecim kawałku („Bifurcate”) z zasobami zmrożonego ambientu. Jest jeszcze nagrany z orkiestrową ambicją „Small Window”, a także pełen rozemocjonowanych syntezatorów „Afterwards”. Nie sposób nie wspomnieć o kołysankowym „Drift”.

Tereshkova – Plié | Czaszka 2020
Bandcamp
FB Czaszka

Na koniec rzecz najciekawsza. Album bardziej krwisty. Jeśli już skręca w stronę eksperymentu, to pod czujną kontrolą. Jako całość przyciąga większą spójnością, a już szczególnie dopracowanym brzmieniem („Blind Spot”). Za albumem noszącym tytuł „Albatross” stoi Superskin (Andreas Klotz). Bardzo podoba mi się korzystanie z automatu perkusyjnego połączonego ze znudzonym basem („The Stranger”). Cokolwiek się dzieje nie jest ani oszałamiające, ani zwalające z nóg, raczej posuwa się naprzód minimalnymi ruchami („New Wave”). Są nawet momenty o większej przystępności („Infinity Rising”), ale również i takie, które przynoszą trzaski i złamania („Damaged Goods”). Zwolennikom intensywności do gustu przypaść powinien zwłaszcza zamykający album utwór „Albatross”.

Superskin – Albatross | Czaszka 2020
Bandcamp
FB
FB Czaszka







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy