Wpisz i kliknij enter

DJ Muggs The Black Goat – Dies Occidendum

MC nie uświadczysz.

Niechaj będzie to magnesem dla wielbicieli instrumentalnego hip hopu, lekko już odstawionego do lamusa, jak i leniwej i mrocznej sampledelii zagospodarowanej na oldscholowym turntablizmie. Rozbudowany pseudonim Lawrence’a Muggeruda tym razem wiąże się z wydaniem najnowszego albumu „Dies Occidendum”. Gość, który współpracował m. in. z Trickym, House of Pain, Funkdoobiest, raperami GZA, Ice Cube, KRS-One, Eminemem czy MC Eiht, postanowił w końcu przewietrzyć szuflady i wydawać materiał bez MC.

O ile „Juxtapose” nie był dla mnie nigdy ciekawym przystankiem w karierze Trickiego, tak najnowsze dzieło DJa Muggsa może wydawać się interesujące dla głodnych brzmień wyrwanych wręcz z lat dziewięćdziesiątych.

„Dies Occidendum” to tlący się, złowieszczy, podlany trapowym sznytem mroczny świat z rejonów atmospheric hip-hop, gdzie dominuje wolne i średnie tempo beatów. Wystarczy włączyć trzeci numer zatytułowany „Nigrum Mortem”, by rozwibrowane organy Hammonda przywołały w pewnym zakresie energię muzyki Portishead (pewnie bardziej z drugiej płyty).

Mimo, że okładka „Dies Occidendum” może bardziej kojarzyć się z Dead Can Dance, to w fonii zdecydowanie dostajemy coś co znamy z albumów Dday One, czy nieodżałowanego, przedwcześnie zmarłego Glena Portera.

Sampling rezonuje ze wszystkim co można określić jako retro, analogowe, zniekształcone, VHSowe. Oczywista gra konwencją jest widoczna bardzo mocno chociażby w dużej ilości sampli ze słowem mówionym, a są to głównie fragmenty dialogów zaczerpniętych ze starych filmów. Na “The Chosen One,” słyszymy męski głos wzięty z filmu s-f z 1953 „Cat-Women of the Moon” —”The dark side? How could you possibly know anything about the dark side?”. Z ciekawostek, film ten na rodzimym filmwebie dzierży ocenę 3.8! „Anicca” przypomina z kolei jakąś hiczkokowską psychodelę.

„Dies Occidendum” to mieszanka przerażenia i chilloutu z przewagą tego pierwszego. Masywność basu z utrzymującą się na całej płycie gęstą atmosferą, szczelnym osamplowaniem i monochromatycznym doborem loopowych wypełnień jest wizytówką najnowszego dzieła pana Muggeruda i jego czarnego kozła.

12.03.2021 | Sacred Bones Records

DJ Muggs







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy