Wpisz i kliknij enter

Arszyn – Oddech

Cykl dnia i nocy.

Na początku roku mogliśmy zapoznać się z wielce frapującym albumem „Bop”, który nagrał Arszyn, czyli Krzysztof Topolski. Zasadniczo można nazwać go perkusistą, ale jego muzyczne ścieżki wychodzą coraz dalej niż przewidują to rytmiczne ramy. Kto przegapił, powinien szybko nadrobić, a na drugiej, tegorocznej płycie… nie powinien spodziewać się kontynuacji, gdyż „Oddech” należy do kategorii płyt oddziałujących na przypływy i odpływy wyobraźni.

Koncepcję płyty precyzuje tytuł, a więc chodzi o wykorzystanie oddychania w muzyce. Choć artysta wskazuje korzenie swojego zamysłu w metodologii edukacji dźwiękowej, którą popularyzowała Pauline Oliveros, czyli „deep listetning” (praca z oddechem i jego sferą dźwiękową), to jednak bliższe nam wydaje się oddychanie związane z pandemią. Myślę, że nie trzeba dalej tłumaczyć, bo dla wszystkich powinno być to oczywiste „co artysta miał na myśli”. Zastrzegam jednak, że Topolski ucieka od oczywistości.

Zarejestrowana muzyka sprowadza myśli do cyklu dnia i nocy oraz cyklu życia i śmierci. W końcu oddychanie towarzyszy nam w każdej chwili życia i często bywa niezauważane. Poza samym twórcą na albumie oddychają też goście: Tomasz Gadecki wraz ze swoim saksofonem, który zresztą w podobnej formie zaprezentował się na albumie „Pierwotniak pantofelek” duetu Sambar, Marta Sapierzyńska grająca również na digeridoo oraz Xenia Uranova. Jedynie Marek Dybuść gra na skrzypcach w utworze „Oddech#1”.

Przy okazji poprzedniej płyty pisałem o jej przystępności. Ta już taka nie jest. Monotonia oddechu w „Oddech#3” sprawia mroczne wrażenie nie tylko z racji muzycznej materii, a cienia zarazy, który wciąż jest groźny. Utwór numer cztery wprowadza większy zasób głosu ludzkiego, a numer dwa, z racji saksofonu, zabiera nas w rejony awangardy. Pod kątem czytelności wyróżnić należy numer jeden z misternie utkanym minimalizmem. Zamiast rutynowych pochwał i zapewnień o wyjątkowości wydawnictwa posłużę się cytatem z „Czarnolasu” Jagi Słowińskiej, który najpełniej oddaje wrażenia ze słuchania: „Nic się jeszcze nie wydarzyło i nic nie zapowiada, że coś się wydarzy, a jednak, coś tu w cieniu chichocze, coś mi mąci myśli”.

Arszyn Records | 2021
Bandcamp
FB







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy