Wpisz i kliknij enter

Dwudziestolecie Wrocław Industrial Festivalu

Jubileuszowa edycja cenionej imprezy odbędzie się w tym roku od 4 do 7 listopada.

– Gdy w 2001 roku rozpoczynaliśmy tę przygodę, na pierwszy festiwal zapraszając 10 zaprzyjaźnionych grup, w najśmielszych oczekiwaniach nie sądziliśmy, że przez kolejne 20 lat do Wrocławia uda się sprowadzić ponad 400 zespołów, zarówno pionierów- protoplastów, którzy kładli podwaliny pod ten nurt w muzyce, jak i wielu innych wyróżniających się twórców młodszego pokolenia, a sam Wrocław na jeden listopadowy weekend w roku stanie się świętem, miejscem spotkań i platformą wymiany doświadczań dla miłośników gatunku z całego świata – podsumowuje Maciek Frett, szef festiwalu.

Największą gwiazdą tegorocznej edycji festiwalu będzie formacja Suicide Commando, która zaprezentuje dla festiwalowej publiczności specjalny „vintage” set złożony z energetycznych hitów w stylu EBM, pochodzących z początku twórczości grupy, dowodzonej przez Johana  Van Roya.

Kolejny belgijski pionier to Dirk Ivens (znany z kultowego The Klinik czy Absolute Body Control) – tym razem pojawi się ze swoim solowym projektem pod nazwą Dive. Na scenie artysta uzbrojony jedynie w megafon i stroboskopy, tworzy przepełnione mocą, hałaśliwe, surowe i eksperymentalne widowisko, którym udowodnia zasadność idei, że mniej znaczy więcej.

Niszczący i bezlitosny rytm stopiony w jedność z ciężką elektroniką, tworzący pełną gwałtowności, przesterowaną i niejednolitą sferę hałasu, to domena niemieckiego duetu Winterkälte, którego występ zakończy drugi dzień festiwalu. W utworach formacji nie ma miejsca na wytchnienie czy zadumę – to bezlitosny, radykalny atak dźwięków, który oddziałuje wręcz organicznie.

Powołany do życia w 2005 roku w Berlinie jednoosobowy projekt Human Larvae niewątpliwie odcisnął swoje piętno w przemysłowej estetyce tworząc ściany dźwięku, będące składową wielu podgatunków: death industrial, power electronics i noise. Każda kolejna płyta artysty opowiada własną historię, a jej tematami są: depresja, upadek duchowy, pożądanie i ciągłe poszukiwania własnej ścieżki.

Pochodząca z Polski Monya od ponad dekady mieszka w Berlinie, gdzie dała się poznać jako utalentowana producentka industrialnego techno. Mocne bity, ciężka elektronika i przesterowane syntezatory, tworzą osnowę jej tanecznych utworów.
 Płyty artystki wydaje szanowany niemiecki label Hands.

Jak co roku, głównymi miejscami, w których odbywać się będą koncerty, będą: klimatyczna Sala Gotycka i Stary Klasztor. Festiwalowi wykonawcy pojawią się również w Muzeum Architektury.

Więcej informacji:

 www.industrialart.eu

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy