Wpisz i kliknij enter

Novi_sad – KEPAYNO∑

Hołd dla potęgi natury.

Twórcy z elektronicznej sceny często sięgają po dźwięki otoczenia. Niestety nie zawsze potrafią je umiejętnie wykorzystać. Często dzieje się tak, że mimo zapowiedzi artysty, w muzyce płynącej z płyty nie słychać tego, co z mozołem rejestrował podczas swych dźwiękowych podróży. Z kolei na wydawnictwach koncentrujących się wyłącznie na field recordingu zazwyczaj brakuje nam czegoś ponad to. Co jakiś czas trafiają się jednak płyty, które zaskakują kreatywnym połączeniem dźwięków zza okna z muzyką. Na pewno należy do nich najnowsze dzieło projektu Novi_sad, opublikowane właśnie przez Raster.

Pod nazwą tą kryje się grecki producent Thanasis Kaproulias. Choć ukończył studia ekonomiczne, zafascynowały go możliwości kreacyjne tkwiące w dźwięku – zarówno tym naturalnym, jak i tym stworzonym. Kiedy zadebiutował w połowie pierwszej dekady XXI wieku, od razu zwrócił uwagę dwóch najważniejszych wytwórni wydających sound art – Staalplaat i Sub Rosa. Nakładem tej pierwszej opublikował płytę z cyklu „Mort Aux Vaches”, a tej drugiej – trzy kolejne albumy, na których z powodzeniem penetrował zarówno estetykę glitch, jak bardziej ambientowe i dronowe formy.

Podstawą jego najnowszego dzieła stały się nagrania terenowe, które Grek rejestrował na całym świecie podczas swych artystycznych wojaży. Powstały one zarówno w Afryce, jak i nad wodospadem Niagara czy w lasach deszczowych Amazonii. Ułożyły się one Kaprouliasowi w opowieść o potędze natury, którą symbolizuje tytułowe słowo „KEPAYNO∑”, oznaczające po grecku grzmot. Odsyła nas ono do greckiej mitologii, w której nazywało jeden z przymiotów Zeusa. Podobnie jest zresztą w innych mitach, a także w religii – choćby w chrześcijaństwie, gdzie grzmot oznacza głos Boga.

Nic więc dziwnego, że płyta zaczyna się od ekstatycznej eksplozji cyfrowego noise’u, która dopiero z czasem cichnie i zamienia się w oniryczny ambient, uzupełniony dźwiękami śpiewu ptaków („Oceania”). Bardziej minimalistyczny charakter ma kolejny utwór, w którym z odgłosów dżungli wyłania się majestatyczny dron („Asia”). Punktem wyjścia „Europe” jest uspokajający szum wody, podszyty dalekim odgłosem wycofanego basu. „Africa” to najbardziej syntezatorowe nagranie na płycie, łączące szelest nocnej łąki z chmurnymi pasażami klawiszy. Całość wieńczy „America”, skoncentrowana na świetlistej elektronice, którą otaczają kojące odgłosy deszczowego lasu.

„KEPAYNO∑” nie jest oczywiście jakimś specjalnie odkrywczym dziełem. Słyszeliśmy już przecież podobną muzykę na płytach Tima Heckera czy Roly’ego Portera. Rzadko jednak tego rodzaju epicki ambient był tak zgrabnie uzupełniany przez field recording. Grecki producent ma wyjątkowo lekką rękę do wtapiania w poszczególne kompozycje odgłosów przyrody. W efekcie powstaje monumentalna muzyka, którą Thanasis Kaproulias oddaje hołd naturze. „KEPAYNO∑” ma swój wizualny odpowiednik: utwory z albumu zostały wprzęgnięte w laserowe show, którego premiera odbyła się na Olimpie w ubiegłym roku.

Raster 2021

www.raster-media.net

www.facebook.com/raster.artistic.platform

www.novi-sad.net







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy