Wpisz i kliknij enter

Bogdan Raczyński – ADDLE

Ziarniste plumkanie na głos.

Tricky onegdaj zapytany w wywiadzie o swój krótki, aczkolwiek burzliwy związek z Björk odpowiedział, że do dziś dnia kieruje się muzyczną radą, którą od niej otrzymał.  Mianowicie (parafrazując): „nigdy nie ucz się śpiewać, masz w głowie pokręcone melodie, nauka śpiewania wszystko zniweczy”.

Z porady islandzkiej diwy postanowił skorzystać jej były współpracownik o swojsko brzmiącym nazwisku, za które odpowiedzialne są polsko-amerykańskie korzenie. Jego najnowszy zestaw kompozycji w barwach wytwórni Mike’a Paradinasa daleki jest od eksperymentalnej kakofonii ozdobionej kocimi melodiami i pomrukami, które muzyk wydawał (z siebie i) za pośrednictwem Rephlexu („Thinking Of You”). Tym razem postanowił użyć swojego głosu (odpowiednio go przy tym obrabiając) jako podwaliny pod piętrzące się, IDM-owe tekstury.

Śmiem twierdzić, że jest to najbardziej dojrzałe i muzycznie przemyślane dzieło artysty, który dumnie udowadnia, że czasy robienia tracków na kiepskim interfejsie od kalkulatora i darcia się do laptopowego mikrofonu ma już dawno za sobą. Sprzęt z demobilu zastąpił markowymi syntezatorami, a muzyczne wygłupy odeszły w niepamięć.

ADDLE to osiem kompozycji, którym najbliżej do pierwszych albumów Cyloba, ostatnich wydawnictw Clarka i wybranych momentów na „Drukqs”. Z tą różnicą, że Bogdan postanowił dodać do swojej charakterystyki dźwiękowej efekt chropowatości, co świetnie kontrastuje bajkowość wygrywanych melodii.

Kombinacja tytułów kawałków z tych samych liter w różnych konfiguracjach to zabieg ciekawy wizualnie, aczkolwiek mocno już ograny przez innych artystów na przestrzeni lat. No cóż, A.D. 2022 nikogo nie powinno zdziwić, że muzyk zamiast odkrywać proch postawił na solidne, dźwiękowe rzemiosło.

2022, Planet Mu

Profil na BandCamp »

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy