Wpisz i kliknij enter

Niechęć – Unsubscribe

Współczesna neuroza zapisana w kolektywnej improwizacji

Paliwo napędzające ważne zespoły z „podobnej, jazzowej bajki” często oczywiście się wypala (przypadek nieodżałowanych np. Robotobiboka, Sing Sing Penelope czy Contemporary Noise Sextet), tym bardziej cieszy, że w dziesięć lat od premiery głośnej „Śmierci W Miękkim Futerku” oraz w sześć od jej następczyni ,,[self-titled]” zespół Niechęć powraca trzecim albumem. Skład w międzyczasie lekko się przeobraził, gdyż za klawiszami zamiast Tomka Wielechowskiego zasiadł znany z Jazzpospolitej Michał Załęski, którego udział daje się mocno odczuć, może nawet bardziej niż Macieja Zwierzchowskiego, czyli saksofonisty silnie zarysowującego brzmienie zespołu.

Osiem premierowych numerów mieszczących się w ponad pięćdziesięciu minutach przynosi znane już dobrze brzmienie Niechęci, czyli z jednej strony mamy tu dość klasyczne schematy zarezerwowane dla jazzowego kwintetu, z drugiej zaś wyraźne inklinacje do tworzenia filmowego klimatu. Kluczowe są jednak w tym przypadku spajające całość silne inspiracje różnymi gatunkami elektroniki, hip-hopem, rockiem czy noisem.

W otwierającym longplay „Argot”, który można traktować jako reprezentatywną pigułkę stylu Niechęci, dostajemy skondensowane uderzenie ulepione z dynamicznych tematów granych unisono, zabawy z intensywnością aranżu i przede wszystkim arcykwaśną solówkę klawiszową. „Unsubscribe” z pewnością cementuje swego rodzaju dychotomiczność kompozycyjną stolicznej grupy, gdyż momenty bardziej liryczne i rozmarzone zazwyczaj są tu tylko po to by nagle rozpędzić dźwiękową machinę ku katarktycznym ścianom dźwięku, niekiedy być może ciut zbyt pompatycznym, ale ostatecznie przynoszącym satysfakcjonujące rozprężenie.

Osobny akapit należy się dziesięciominutowemu utworowi o wymownej nazwie „Niechęć” – można więc domniemywać, że jest to swego rodzaju wizytówka zespołu. Spokojny początek oparty o dubującą linię basu rozrywa gaworząca solówka saksofonu, przetrącana brudnymi akordami fortepianu, by w trzeciej minucie wyciszyć się do horyzontalnych, ambientujących połaci. Buzujące echa i wypryski prowadzą do ociężale kroczących akordów i kolejnego monologu dęciaka pod który podkładają się kolejne warstwy dźwiękowych składowych. Niby nic tu nie zaskakuje, ale nie wiadomo kiedy te dziesięć minut minęło – to sztuka tak opatulić uwagę.

Niechęć to przede wszystkim zespół koncertowy, ale jak pokazuje ich trzeci krążek również studyjnie są w stanie uchwycić trudną równowagę między spontanicznością muzykowania, a skrzętnym zamysłem kompozytorsko-aranżacyjnym. Muzycy informują, że chcieli „zrobić płytę o współczesnej neurozie, o towarzyszących nam wszystkim lękach, obawach” – ten zamysł z pewnością się udał i może właśnie dlatego „Unsubscribe” to najdojrzalszy wytwór tego kwintetu, który poza tym potwierdza silną pozycję Niechęci w czołówce rodzimych kolektywów improwizujących.

01.04.2022 | Audio Cave

https://www.facebook.com/niechec
https://www.instagram.com/niechecband/</a
https://audiocave.pl/







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy