Wpisz i kliknij enter

Atom Tm – Neuer Mensch

Nowy człowiek. Nowa muzyka.

Trudno sobie dzisiaj wyobrazić jak wyglądałby pejzaż współczesnej elektroniki, gdyby nie było Uwe Schmidta. Ten pochodzący z Frankfurtu perkusista odcisnął na niej bowiem wyjątkowo mocne piętno. Kiedy w połowie lat 80. zamienił bębny na syntezator (a potem na komputer), zaczął tworzyć dźwięki, które bez wątpienia można było nazwać muzyką przyszłości. Choć początkowo nagrywał EBM pod szyldem Lassigue Bendthaus, kiedy zetknął się z ideą samplingu, szybko okazał się jednym z najbardziej kreatywnych twórców nowej elektroniki.

Trudno dziś zliczyć pseudonimy, pod którymi realizował swe nagrania. Było to zarówno mordercze acid techno, jak również hipnotyczny hard trance i minimalistyczny ambient. To przede wszystkim nagrania dla wytwórni Fax i Rather Interesting z lat 90. Na początku następnej dekady był jednym z pierwszych artystów klubowej sceny, którzy dostrzegli możliwości tworzenia nowej muzyki przy wykorzystaniu estetyki glitch. Paradoksalnie największą popularność przyniósł mu muzyczny żart: latynoskie wersje piosenek Kraftwerku, firmowane szyldem Senor Coconut.

Bardzo ważnym rozdziałem w twórczości Schmidta są kooperacje. Ta najważniejsza skończyła się definitywnie w 2012 roku, kiedy niespodziewanie zmarł jego bliski przyjaciel – Pete Namlook. To właśnie dla jego wytwórni Fax i wspólnie prowadzonej z nim Rather Interesting frankfurcki muzyk nagrał chyba swe najlepsze płyty. W międzyczasie znalazł on spokojną przystań w innej wytwórni, która również rewolucjonizowała scenę nowej elektroniki. To dla Raster Noton zrealizował swą ostatnią wybitną płytę – „HD”.

Twórczość Schmidta od początku była przesiąknięta wizją przyszłości. Na pewno był to efekt jego fascynacji dokonaniami Kraftwerku, który jako pierwszy wprowadzał do muzyki popularnej tematykę rodem z powieści science-fiction. Szczególnie interesująca koncepcją, podpatrzoną u starszych kolegów z Dusseldorfu, okazała się dla Schmidta wizja „człowieka-maszyny”. Często sięgał on po nią w swej twórczości, w profetyczny sposób wyprzedzając obecna modę na transhumanizm.

Najnowszym dokonaniem Schmidta podejmującym tę ideę jest album „Neuer Mensch” wydany przez Raster Media. Zawiera on muzykę stworzoną przez „człowieka-maszynę”. W tym konkretnym przypadku chodzi o współpracę niemieckiego producenta z algorytmem nazwanym x1n. Jest on odpowiedzialny za programowanie, inżynierię dźwięku i mastering jedenastu nagrań, które trafiły na najnowszy krążek niemieckiego artysty, firmowany pseudonimem Atom Tm. Jak brzmi muzyka powstała w wyniku tej niezwykłej kooperacji?

Skoro utwory te stworzyła maszyna – to dosyć oczywiste, że mają one mechaniczny charakter. Słychać to przede wszystkim w rytmice, która jest naczelnym elementem organizującym ten zestaw dźwięków. Twardym i ciężkim bitom towarzyszą tu jednak również poszatkowane z matematyczną precyzją akordy syntezatorowe oraz mocno zaakcentowane efekty wokalne. Może i stworzył te kompozycje algorytm – ale słychać w nich wyraźnie echa wszystkich najważniejszych fascynacji muzycznych Uwe Schmidta.

„Sex” i „Rausch” to kraftwerkowe electro w niemal czystej postaci – a zarazem najlepsze utwory w zestawie. W „Tanz” i „Atem” odżywa rozedrgany EBM, podporządkowany masywnym rytmom i mocarnym basom. Stąd już krok do industrialu – i dostajemy go w „Neuer Mensch” i „Sprechender Raum”. Każde z tych nagrań z powodzeniem mogłoby się znaleźć na którejś z wczesnych płyt Laibacha. Schmidt nie zapomina również o swej miłości do glitchowych dekonstrukcji. Słychać je w „Wesen”. „Selbst” to z kolei zredukowane minimal techno, a „Rot” – spowolniony trance w wersji a rebours.

Nie od dziś wiadomo, że każda maszyna chce być człowiekiem. Słychać to również na „Neuer Mensch”. Uwe Schmidt oddał pole algorytmowi – ale w oczywisty sposób naśladuje on swego twórcę. Nic więc dziwnego, że nowa płyta niemieckiego producenta łączy różne wątki z jego dotychczasowej twórczości w nowatorskiej formule. Przesłuchanie jedenastu nagrań z albumu to jednak spore wyzwanie – całość trwa bowiem prawie półtorej godziny i przytłacza mechanicznym brzmieniem. Warto jednak podjąć się tego zadania. Może tak brzmi przyszłość muzyki?

Raster Media 2020

www.raster-media.net

www.facebook.com/raster.artistic.platform

www.atom-tm.com

www.facebook.com/AtomTM







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Nowości z International Anthem

Odwiedzamy katalog chicagowskiej oficyny International Anthem, gdzie ukazały się nowe wydawnictwa Makaya McCravena i Bena LaMara Gaya.