Wpisz i kliknij enter

The Creative Technology Consortium – Panoramic Coloursound

Halucynacyjne soundtracki.

Kiedy w 1980 roku brytyjska grupa Bauhaus nagrywała kanoniczny dla gotyckiego rocka utwór „Dark Entries”, na pewno nikt z jej muzyków nie spodziewał się, że trzy dekady później w San Francisco powstanie wytwórnia płytowa pod taką właśnie nazwą. Nie była ona przypadkowa: zakładający ją Josh Cheon postanowił wydawać reedycje nagrań zapomnianych zespołów z post-punkowego undergroundu lat 80. I tak też się stało. Dzięki tejże tłoczni przypomnieliśmy sobie o wspaniałej muzyce takich artystów, jak Borghesia, Second Decay, Dark Day czy Algebra Suicide.

Coś, co początkowo miało być wąsko zakrojonym projektem o fanowskim charakterze, spotkało się z ogromnym odzewem i z czasem przerodziło się w regularnie działającą tłocznię o przepastnym katalogu. Znalazło się w nim miejsce nie tylko na reedycje sprzed lat, ale również premierowe nagrania takich artystów, jak Miss Kittin & The Hacker, Bill Converse czy Violet. W tym roku Dark Entries celebruje trzechsetny numer w swym katalogu – i jest nim potrójny (!) album projektu The Creative Technology Consortium, za którym stoi trzech producentów z Chicago.

Melvin Oliphant to weteran sceny house: z jednej strony wielbiciel ejtisowego post-punkuu, a z drugiej – twórca surowej muzyki klubowej pod pseudonimem Traxx. Brzmienia sprzed czterech dekad są też „konikiem” Jasona Letkiewicza. Ten muzyczny erudyta o polskich korzeniach ma na swym koncie serię wydawnictw pod różnymi szyldami, na których balansuje od synth-popu do industrialu. Najmniej znany z tego towarzystwa jest Andrew Bisenius, który dał się poznać jako twórca mrocznego techno w stylu lo-fi.

„Panoramic Coloursound” to 25 nagrań zrealizowanych przez wyżej wymienionych producentów podczas pandemii na ich ukochanych syntezatorach analogowych i automatach perkusyjnych. W naturalny sposób tworzy to oldskulowe brzmienie tej muzyki. Nic więc dziwnego, że Amerykanie sięgają po rytmy typowe dla połowy lat 80. Częściowo jest to taneczne granie: italo disco („ Retro Vice”), new beat („Catastrophe”), electro („Nyte Sequence”) czy tribal („Addiction”).

Większą część zestawu stanowią jednak ilustracyjne kompozycje o soundtrackowym rozmachu. Chicagowscy producenci czerpię tu inspirację ze ścieżek dźwiękowych seriali i filmów z lat 80., w tym przede wszystkim od Giorgio Morodera i Jana Hammera. W efekcie dostajemy stylowe downtempo („Better Living”), syntezatorowy ambient („On The Edge”), siermiężny hip-hop („Triangle”), a nawet instrumentalny post-punk („Initiative”). Wszystko utrzymane jest w chmurnej tonacji i halucynacyjnym nastroju, kojarząc się z twórczością Legowelta.

„Panoramic Colorsound” to potężny zestaw, trwający ponad dwie godziny. Muzyki z trzech krążków The Creative Technology Consortium słucha się jednak lekko i przyjemnie. Mimo surowego brzmienia i mechanicznej rytmiki, dużo jest tutaj wdzięcznych melodii, które tworzą klimat rozmarzonej nostalgii za mitycznym okresem lat 80., kiedy nowa elektronika wykluwała się powoli z kultury disco i post-punkowego undergroundu. Dla fanów Dark Entries – to wyjątkowo łakomy kąsek.

Dark Entries 2023

www.darkentriesrecords.com

www.facebook.com/DarkEntriesRecords







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

3 pytania – PillowTalk

PillowTalk to trio z San Francisco, które proponuje słoneczny house z soulowym zacięciem.