Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.



Emptyset

Emptyset – Blossoms

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Czytaj dalej »

Raster Noton – archiv 4

Ekskluzywne wydawnictwo podsumowujące 20 lat działalności jednego z najbardziej wizjonerskich labeli na rynku. Czytaj dalej »

Emptyset – Borders

We will rock you!

Czytaj dalej »

Open Source Art Festival 2014

Już jutro (12.09.) w Sopocie startuje kolejna edycja Open Source Art Festival. Czytaj dalej »

Emptyset – Recur

Wprzęgniecie radykalnych eksperymentów brzmieniowych w formułę kilkuminutowego utworu świetnie zdaje egzamin w przypadku Emptyset.

Czytaj dalej »

Unsound 2012 – końca taniec

W październiku Kraków tonie we mgle i smogu, dni stają się coraz krótsze a wieczory i poranki chłodniejsze. Czytaj dalej »

Emptyset – Trace 2005 – 2009

Ostatnie dokonania brytyjskiego duetu Emptyset ustawiają go na pierwszej linii frontu w batalii o dalszy rozwój nowej elektroniki. Ale te oryginalne eksperymenty z basowymi brzmieniami i dronowymi przestrzeniami, które znamy choćby z płyt „Demiurge” czy „Medium” musiały mieć gdzieś swoją przyczynę. I właśnie źródła obecnej muzyki Jamesa Ginzburga i Paula Purgasa odsłania nam wydana wyłącznie w cyfrowym formacie kompilacja wczesnych nagrań obu producentów – „Trace 2005 – 2009”.

Dwa pierwsze utwory z zestawu to wyśmienite techno tkwiące korzeniami w Detroit i Chicago. „Acuphase” ma bogatą aranżację, w której laboratoryjne efekty stanowią kontekst do spotkania acidowego loopu z falującym basem. Bardziej oszczędnie wypada „Displacement Activity” – a tym razem w roli głównej pojawia się wyrazisty motyw klawiszowy o melodyjnym tonie, uzupełniony ćwierkającymi ozdobnikami.

„Isokon” przynosi zwrot w stronę precyzyjnego minimalu rodem ze szkoły Säkho czy wczesnego Minus. Zaprogramowany z zegarmistrzowską dokładnością kruchy bit jest tutaj podstawą do wprowadzenia masywnej partii głębokiego basu, którą od spodu podszywa mroczny wyziew nisko zawieszonego dronu. Podobnie wypada kolejna kompozycja – „Seclusion”. Tym razem Ginzburg i Purgas ozdabiają minimalowy podkład rytmiczny industrialnymi efektami. I jeszcze „Doxa” – równie chłodna kompozycja, odróżniająca się jednak od dwóch pozostałych zrealizowanych w tej samej stylistyce, lekko podłamanym pulsem wywiedzionym z tradycji electro.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1960755-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=1960755-02″ allowscriptaccess=”always”]

House`owy watek wprowadza w tym zestawie „Endoxa”. Jego twórcy sięgają tutaj po zwaliste uderzenia automatu perkusyjnego rodem z chicagowskiej klasyki – ozdabiając je narastającymi akordami syntezatorów o szorstkim brzmieniu.  W tym samym tonie utrzymany jest „Episteme” – choć tym razem sprężysta rytmika nagrania wprowadza chłodniejsze dźwięki pohukujących klawiszy. Całość kończy hipnotyczne dub-techno – idealna realizacja muzycznych postulatów Basic Channel sprzed niemal dwóch dekad („Demian”).

Właściwie szkoda, że Ginzburg i Purgas już nie realizują takich utworów – o zdecydowanej rytmice i zwartych aranżacjach. Kolekcja ich wczesnych dokonań wskazuje, że doszli oni w tej formule do znakomitych rezultatów. Ale z drugiej strony – cieszy, że obaj producenci mieli w sobie na tyle odwagi, by niektóre wątki zaznaczone w tych kompozycjach, radykalnie przerysować, osiągając w ten sposób zaskakująco nowatorskie brzmienie.

Nieoficjalnie wiadomo, że duet Emptyset pojawi się w tym roku na krakowskim Unsound Festivalu. Jakie oblicze swej muzyki odsłoni przed nami na żywo?

Caravan 2012

www.multiverse-music.com

Emptyset – Medium

Woodchester Mansion to niezwykła posiadłość położona w rozległym parku niedaleko Nympsfield. Choć z zewnątrz wygląda na piękny przykład brytyjskiego neogotyku – okazuje się, że wewnątrz brakuje… stropów i pokoi. Jej konstruktorzy zaniechali bowiem budowy w środku podjętych prac – i pałac pozostał w takim stanie do czasów obecnych. Dzisiaj często odwiedzają go „łowcy duchów”, wyczekujący niby zamieszkujących w nim zjaw, swoistym kultem otaczają angielscy Goci, a sześć lat temu zrealizowano w nim kilka scen do telewizyjnej wersji „Draculi”.

James Ginzburg i Paul Purgas tworzący bristolski duet Emptyset wpadli na inny pomysł – postanowili spróbować wykorzystać akustyczne warunki stwarzane przez oryginalna budowlę do zrealizowania kilku terenowych nagrań. Wspomógł ich w tym ceniony inżynier Mat Simpson, który zainstalował w Woodchester Mansion sieć oldskulowych mikrofonów i magnetofonów, mających zarejestrować w dniu 17 lutego krótką sesję obu producentów.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1910057-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=1910057-02″ allowscriptaccess=”always”]

Otwierający płytę tytułowy utwór „Medium” od razu uderza morderczymi przesterami, które ciągną za sobą masywny dron o tektonicznej mocy. Bardziej statyczny charakter ma „Interstice” – bo tutaj podkład rytmiczny tworzy wolno, ale nieubłaganie kroczący puls, który wnosi ze sobą zawodzące deformacje dźwięku. „Other” atakuje z kolei gwałtownymi pchnięciami basu, wywołującymi kolejne kręgi świdrujących zgrzytów. W majestatycznym „Divide” odnajdujemy ślady industrialnych fascynacji duetu. Warczący wyziew podszyty niepokojącym stąpaniem osadzony bowiem zostaje na przeciągłym tle przywołującym wspomnienie klasyki gatunku sprzed ponad trzech dekad. Płytę kończy najbardziej zrytmizowana kompozycja – „Mirror” to jakby zredukowane do minimum electro, w którym monotonne uderzenia stukającego bitu wprowadzają kolejne fale brutalnie przetworzonego szumu.

Mimo radykalnego charakteru, „Medium” ma dosyć stonowaną dynamikę – i właściwie jest swoistą wariacją Emptyset na temat izolacjonistycznego ambientu. Zetknięcie ekstremalnych dźwięków z przestrzenną architekturą zaowocowało potężnym i głębokim brzmieniem, którego Ginzburgowi i Purgasowi mógłby pozazdrościć sam Lustmord. Wrażenie niesamowitości potęgują zdjęcia zamieszczone na okładce albumu – w fascynujący sposób kontrastujące mrok pałacu z padającym doń z zewnątrz jasnym światłem dnia.

Subtext 2012

www.subtextrecordings.net

www.myspace.com/emptysetmusic