Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



Nowości płytowe z Baskaru

Na początku lipca francuska wytwórnia Baskaru opublikowała trzy nowe wydawnictwa. KARU_sawako_Jacket02

Sawako – „nu.it” (04.07.2014 | Baskaru)

Po sześciu latach przerwy doczekaliśmy się kolejnej produkcji, która wyszła spod palców japońskiej artystki, znanej jako Sawako. Poprzedni jej album – „Bitter Sweet” został wydany przez oficynę 12k. Tytuł najnowszej płyty Sawako – „nu.it” nawiązuje do francuskiego słowa „noc”. Zaś sam klimat, jaki artystka tym razem zaprezentowała, oscyluje gdzieś wokół ubiegłorocznego albumu duetu Ryuichi Sakamoto & Taylor Deupree – „Disappearance” (nasza recenzja) oraz miejscami przypomina mi twórczość Williama Basinskiego (szczególnie utwory: „pass.age” i „nostal.noz”). Na krążku „nu.it” znajdziemy mnóstwo delikatnego, organicznego i subtelnego ambientu.

Profil na Facebooku »

Wieman

Wieman – „The Classics Album” (04.07.2014 | Baskaru)

Wieman to projekt dwóch czołowych holenderskich artystów, od lat związanych z eksperymentalną sceną muzyki elektronicznej. Przedsięwzięcie tworzą: Frans de Waard (Kapotte Muziek, Beequeen, Freiband, Goem) i Roel Meelkop (Happy Halloween, THU20, Mailcop, Goem).

W przypadku twórczości duetu Wieman mamy do czynienia z nowym pojęciem muzycznym, określanym jako meltpop. Jednak należy pamiętać, że słowo to powstało w 2005 roku, a dokładnie w okresie działalności zespołu Zèbra. W 2012 roku amerykańska grupa o takiej samej nazwie, która powstała jeszcze w latach 70., poprosiła Holendrów, aby zmienili nazwę swojego zespołu. Wówczas oni przemianowali projekt Zèbra na Wieman. I tak pozostało po dziś dzień.

Warto się zastanowić nad składnikami meltpopu. Podstawową cechą tego zjawiska jest oparcie całości na samplach. W pierwszych kompozycjach duetu można było usłyszeć sporo sampli zaczerpniętych z muzyki pop i dance. Meltpop posiada też dość skomplikowaną formę. Bez wątpienia jest on bardziej podstępny niż plądrofonia, dużo ciekawszy od tego, co nazywamy kolażem dźwiękowym, a także wydaje się być trudniejszy w odbiorze niż tak zwane DJ-sety. Nie inaczej jest na płycie – „The Classics Album”. Na niej usłyszmy próbki czy też wycinki pochodzące z muzyki klasycznej, czyli wchodzimy w takie pojęcia jak symfonia, rapsodia, uwertura etc., które zestawiono z samplami wyrwanymi ze świata jazzu, metalu, prog rocka i disco. Jaki jest tego efekt? W pełni zachwycający.

Profil na Facebooku »

Rutger Zuydervelt

Rutger Zuydervelt – „Stay Tuned” (04.07.2014 | Baskaru)

W pierwszej kolejności materiał pt. „Stay Tuned” funkcjonował jako instalacja dźwiękowa, którą można było podziwiać w 2013 roku na festiwalach: Sounds Like Audio Art (Kanada) i Into the Great Wide Open (Holandia). Instalacja charakteryzowała się tym, że z każdego głośnika leciał zapętlony fragment instrumentalny, utrzymany w tonacji A.

Rutger Zuydervelt (aka Machinefabriek) wpadł na pomysł stworzenia wirtualnej orkiestry i zaprosił do współpracy 153 artystów, takich jak Oren Ambarchi, Richard Youngs, John Butcher, Julia Kent, Andy Moor, Scott Tuma, Nils Frahm i wielu innych. Powstał 50 minutowy dron, w którym każda sekunda przypomina powolne dokładanie kolejnej cegiełki. Myślę, że można użyć dwóch pojęć w kontekście tej kompozycji, czyli: głębia i ruch, przez co ma się nieodparte wrażenie, że ta orkiestra nigdy nie zakończy procesu „strojenia”. Wciągająca rzecz.

Profil na Facebooku »

 

Strona wytwórni Baskaru »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.