The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Nowości płytowe z Baskaru

Na początku lipca francuska wytwórnia Baskaru opublikowała trzy nowe wydawnictwa. KARU_sawako_Jacket02

Sawako – „nu.it” (04.07.2014 | Baskaru)

Po sześciu latach przerwy doczekaliśmy się kolejnej produkcji, która wyszła spod palców japońskiej artystki, znanej jako Sawako. Poprzedni jej album – „Bitter Sweet” został wydany przez oficynę 12k. Tytuł najnowszej płyty Sawako – „nu.it” nawiązuje do francuskiego słowa „noc”. Zaś sam klimat, jaki artystka tym razem zaprezentowała, oscyluje gdzieś wokół ubiegłorocznego albumu duetu Ryuichi Sakamoto & Taylor Deupree – „Disappearance” (nasza recenzja) oraz miejscami przypomina mi twórczość Williama Basinskiego (szczególnie utwory: „pass.age” i „nostal.noz”). Na krążku „nu.it” znajdziemy mnóstwo delikatnego, organicznego i subtelnego ambientu.

Profil na Facebooku »

Wieman

Wieman – „The Classics Album” (04.07.2014 | Baskaru)

Wieman to projekt dwóch czołowych holenderskich artystów, od lat związanych z eksperymentalną sceną muzyki elektronicznej. Przedsięwzięcie tworzą: Frans de Waard (Kapotte Muziek, Beequeen, Freiband, Goem) i Roel Meelkop (Happy Halloween, THU20, Mailcop, Goem).

W przypadku twórczości duetu Wieman mamy do czynienia z nowym pojęciem muzycznym, określanym jako meltpop. Jednak należy pamiętać, że słowo to powstało w 2005 roku, a dokładnie w okresie działalności zespołu Zèbra. W 2012 roku amerykańska grupa o takiej samej nazwie, która powstała jeszcze w latach 70., poprosiła Holendrów, aby zmienili nazwę swojego zespołu. Wówczas oni przemianowali projekt Zèbra na Wieman. I tak pozostało po dziś dzień.

Warto się zastanowić nad składnikami meltpopu. Podstawową cechą tego zjawiska jest oparcie całości na samplach. W pierwszych kompozycjach duetu można było usłyszeć sporo sampli zaczerpniętych z muzyki pop i dance. Meltpop posiada też dość skomplikowaną formę. Bez wątpienia jest on bardziej podstępny niż plądrofonia, dużo ciekawszy od tego, co nazywamy kolażem dźwiękowym, a także wydaje się być trudniejszy w odbiorze niż tak zwane DJ-sety. Nie inaczej jest na płycie – „The Classics Album”. Na niej usłyszmy próbki czy też wycinki pochodzące z muzyki klasycznej, czyli wchodzimy w takie pojęcia jak symfonia, rapsodia, uwertura etc., które zestawiono z samplami wyrwanymi ze świata jazzu, metalu, prog rocka i disco. Jaki jest tego efekt? W pełni zachwycający.

Profil na Facebooku »

Rutger Zuydervelt

Rutger Zuydervelt – „Stay Tuned” (04.07.2014 | Baskaru)

W pierwszej kolejności materiał pt. „Stay Tuned” funkcjonował jako instalacja dźwiękowa, którą można było podziwiać w 2013 roku na festiwalach: Sounds Like Audio Art (Kanada) i Into the Great Wide Open (Holandia). Instalacja charakteryzowała się tym, że z każdego głośnika leciał zapętlony fragment instrumentalny, utrzymany w tonacji A.

Rutger Zuydervelt (aka Machinefabriek) wpadł na pomysł stworzenia wirtualnej orkiestry i zaprosił do współpracy 153 artystów, takich jak Oren Ambarchi, Richard Youngs, John Butcher, Julia Kent, Andy Moor, Scott Tuma, Nils Frahm i wielu innych. Powstał 50 minutowy dron, w którym każda sekunda przypomina powolne dokładanie kolejnej cegiełki. Myślę, że można użyć dwóch pojęć w kontekście tej kompozycji, czyli: głębia i ruch, przez co ma się nieodparte wrażenie, że ta orkiestra nigdy nie zakończy procesu „strojenia”. Wciągająca rzecz.

Profil na Facebooku »

 

Strona wytwórni Baskaru »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.