Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.



Nowości płytowe z Baskaru

Na początku lipca francuska wytwórnia Baskaru opublikowała trzy nowe wydawnictwa. KARU_sawako_Jacket02

Sawako – „nu.it” (04.07.2014 | Baskaru)

Po sześciu latach przerwy doczekaliśmy się kolejnej produkcji, która wyszła spod palców japońskiej artystki, znanej jako Sawako. Poprzedni jej album – „Bitter Sweet” został wydany przez oficynę 12k. Tytuł najnowszej płyty Sawako – „nu.it” nawiązuje do francuskiego słowa „noc”. Zaś sam klimat, jaki artystka tym razem zaprezentowała, oscyluje gdzieś wokół ubiegłorocznego albumu duetu Ryuichi Sakamoto & Taylor Deupree – „Disappearance” (nasza recenzja) oraz miejscami przypomina mi twórczość Williama Basinskiego (szczególnie utwory: „pass.age” i „nostal.noz”). Na krążku „nu.it” znajdziemy mnóstwo delikatnego, organicznego i subtelnego ambientu.

Profil na Facebooku »

Wieman

Wieman – „The Classics Album” (04.07.2014 | Baskaru)

Wieman to projekt dwóch czołowych holenderskich artystów, od lat związanych z eksperymentalną sceną muzyki elektronicznej. Przedsięwzięcie tworzą: Frans de Waard (Kapotte Muziek, Beequeen, Freiband, Goem) i Roel Meelkop (Happy Halloween, THU20, Mailcop, Goem).

W przypadku twórczości duetu Wieman mamy do czynienia z nowym pojęciem muzycznym, określanym jako meltpop. Jednak należy pamiętać, że słowo to powstało w 2005 roku, a dokładnie w okresie działalności zespołu Zèbra. W 2012 roku amerykańska grupa o takiej samej nazwie, która powstała jeszcze w latach 70., poprosiła Holendrów, aby zmienili nazwę swojego zespołu. Wówczas oni przemianowali projekt Zèbra na Wieman. I tak pozostało po dziś dzień.

Warto się zastanowić nad składnikami meltpopu. Podstawową cechą tego zjawiska jest oparcie całości na samplach. W pierwszych kompozycjach duetu można było usłyszeć sporo sampli zaczerpniętych z muzyki pop i dance. Meltpop posiada też dość skomplikowaną formę. Bez wątpienia jest on bardziej podstępny niż plądrofonia, dużo ciekawszy od tego, co nazywamy kolażem dźwiękowym, a także wydaje się być trudniejszy w odbiorze niż tak zwane DJ-sety. Nie inaczej jest na płycie – „The Classics Album”. Na niej usłyszmy próbki czy też wycinki pochodzące z muzyki klasycznej, czyli wchodzimy w takie pojęcia jak symfonia, rapsodia, uwertura etc., które zestawiono z samplami wyrwanymi ze świata jazzu, metalu, prog rocka i disco. Jaki jest tego efekt? W pełni zachwycający.

Profil na Facebooku »

Rutger Zuydervelt

Rutger Zuydervelt – „Stay Tuned” (04.07.2014 | Baskaru)

W pierwszej kolejności materiał pt. „Stay Tuned” funkcjonował jako instalacja dźwiękowa, którą można było podziwiać w 2013 roku na festiwalach: Sounds Like Audio Art (Kanada) i Into the Great Wide Open (Holandia). Instalacja charakteryzowała się tym, że z każdego głośnika leciał zapętlony fragment instrumentalny, utrzymany w tonacji A.

Rutger Zuydervelt (aka Machinefabriek) wpadł na pomysł stworzenia wirtualnej orkiestry i zaprosił do współpracy 153 artystów, takich jak Oren Ambarchi, Richard Youngs, John Butcher, Julia Kent, Andy Moor, Scott Tuma, Nils Frahm i wielu innych. Powstał 50 minutowy dron, w którym każda sekunda przypomina powolne dokładanie kolejnej cegiełki. Myślę, że można użyć dwóch pojęć w kontekście tej kompozycji, czyli: głębia i ruch, przez co ma się nieodparte wrażenie, że ta orkiestra nigdy nie zakończy procesu „strojenia”. Wciągająca rzecz.

Profil na Facebooku »

 

Strona wytwórni Baskaru »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.