KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



Sendai – Monad XVIII

Artyści ze Stroboscopic Artefacts ciągle szukają nowych brzmień.

Mimo, że duet Sendai zadebiutował w 2009 roku, to tak dopiero jego działania z ostatnich dwóch lat sprawiły, że Peter Van Hoesen i Yves De Mey zostali zaliczeni do grona najważniejszych eksperymentatorów muzyki techno. Nic więc dziwnego, że po dwóch świetnie przyjętych albumach, holenderscy producenci otrzymali od wytwórni Stroboscopic Artefacts zaproszenie do zrealizowania materiału, który ozdobił najnowszą część serii „Monad”.

Najpierw dostajemy próbkę abstrakcyjnej elektroniki w wykonaniu Van Hoesena i De Meya. „Isobaric 3” ma mroczne brzmienie, na które składają się złowrogie warknięcia rave’owego basu i pląsające akordy funkowych klawiszy. Wszystko to oplecione jest analogowymi defektami – nadającymi całości vintage’owy sznyt.

„False Entitles” to zaskakująca próba wprowadzenia humoru do eksperymentalnej elektroniki – kompletnie zwariowana kompozycja, w której wesołkowato pobrzękujące bleepy układają się w metaliczny rytm o sprężystym pulsie. Czegoś podobno jeszcze nie słyszeliśmy – no, może dwadzieścia lat temu, w wykonaniu niezapomnianego duetu Tricky Disco.


Potem następuje najlepszy utwór z zestawu. Dwunastominutowy „Directive” to wywiedziony wprost z techno epicki ambient. Zaczyna się od przewalających się fal białego szumu, które z czasem podbija miarowo drgający bas. Dopiero potem uderza monotonny bit o przesterowanym tonie i brutalnie cięte akordy – po czym wszystko zmierza w stronę rozmarzonej elektroniki o pastelowej barwie. Jednym słowem – rewelacja!

A na koniec coś do tańca. „Marten’s Deficit” ma najbardziej zwartą budowę ze wszystkich kompozycji z tej kolekcji. Jego centrum stanowią tektoniczne breaki – a uzupełniają je masywne warknięcia rave’owego basu i dronowe wyziewy z tła. W finale wszystko rozpływa się w przestrzennej partii strzelistych syntezatorów, składających się na kosmiczne arpeggio o rozwibrowanym brzmieniu.

Co tu dużo pisać – Peter Van Hoesen i Yves De Mey przygotowali znakomity materiał na kolejną odsłonę cyklu „Monad”. Choć czuć, że korzeniami tkwią w mocnym techno, obaj producenci pozwalają sobie na całkowite popuszczenie wodzy wyobraźni. Ale to być może właśnie ta klubowa przeszłość sprawia, że nie popadają w niezrozumiały bełkot, typowy dla wielu eksperymentalistów. Ta muzyka trzyma się w ryzach – i dzięki temu ma potężną moc.

Stroboscopic Artefacts 2014

www.stroboscopicartefacts.com

www.facebook.com/StroboscopicArtefacts

www.submedia.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.