Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Erik Friedlander

Niedawno ukazał się nowy longplay nowojorskiego artysty.

Erik Friedlander jest wiolonczelistą, kompozytorem i improwizatorem, jednym słowem weteranem sceny Downtown. Naukę gry na gitarze rozpoczął już w wieku 5 lat, później przestawił się na wiolonczelę. Friedlander w krótkim czasie stał się rozchwytywanym muzykiem sesyjnym, znajdziemy go na dziesiątkach różnych wydawnictw, począwszy od folk-rockowego The Mountain Goats a kończąc na Johnie Zornie. Oczywiście regularnie wydaje solowe albumy i są niezwykle zróżnicowane pod względem formy, jak i wykonania. Dobrze pamiętam jego krążek „Nighthawks” zarejestrowany na Manhattanie, kiedy to huragan Sandy zerwał linie wysokiego napięcia i przez wiele godzin nie było prądu. Nagrywa też muzykę filmową, w ubiegłym roku opublikował bardzo ciekawą płytę, pt. „Nothing On Earth”.

Tegoroczny „Illuminations” (21.04.2015 | SkipStone Records) to materiał na wiolonczelę solo, który powstał na zlecanie Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku. Inspiracją była wystawa książek przygotowana na podstawie kolekcji biblioteki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Na wystawie możny było obejrzeć starożytne teksty napisane w języku arabskim, łacińskim i aramejskim. – Kiedy znalazłem się w otoczeniu tych wspaniałych książek i rękopisów, to czułem, jakbym z nimi rozmawiał – pisze Friedlander. W warstwie muzycznej amerykański kompozytor wzorował się suitami Bacha. W epoce Bacha popularne były raczej tańce francuskie (Allemande, Courante, Bouree i Gigue). Wiolonczelista zrezygnował z nich i wybrał jako inspiracje zupełnie inne formy taneczne (Tarantella, Fantasia, Pavan) i wokalne (Chant, Madrygał). Na „Illuminations” najbardziej urzekły mnie partie improwizowane – szybkie interludia przeplecione pizzicato, a także kontemplacyjny wymiar tych nagrań.

 

Strona artysty »Profil na Facebooku »Strona SkipStone Records »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.