HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



William Basinski – Cascade

Wrażliwy, subtelny, głęboki i fascynujący – właśnie taki jest ambient w wykonaniu Williama Basinskiego.

Patrząc z perspektywy czasu, to rok 2013 w dużej mierze – jeśli chodzi o ambient – należał do Basinskiego, gdyż opublikował świetny krążek pt. „Nocturnes” – recenzja i wywiad (niestety, album przeszedł w Polsce bez większego echa). Kilka miesięcy później ukazał się wspólny materiał Basinskiego i Richarda Chartiera – „Aurora Liminalis” (recenzja). Wydaje się, że tegoroczną płytę „Cascade” można umiejscowić gdzieś pomiędzy wspomnianymi wydawnictwami, bowiem z jednej strony mamy niekończące się repetycje przygotowane w oparciu o zapętlone taśmy i opóźnienia, a z drugiej – motywem przewodnim jest brzmienie fortepianu, podobnie jak na „Nocturnes”.

Na „Cascade” znalazła się jedna czterdziestominutowa kompozycja. Dodam, że w środku albumu jest kod umożliwiający pobranie koncertowego materiału, pt. „The Deluge”  zarejestrowanego w trakcie Issue Project Room. Ten z kolei niedawno trafił na płytę winylową (tutaj). „Cascade” łączy w sobie wyjątkowe podejście amerykańskiego twórcy do ambientu, gdzie niemal filmowa poetyka ociera się o melancholijne obrazy generowane przez naszą podświadomość, zaś te układają się w ciąg bardzo sennych slajdów z podróży do nieistniejących miejsc.

Muzyka Basinskiego – jak zawsze – odcina się od agresywnej, nastawionej na sukces oraz sprzedaż otoczki show biznesu i nie szuka na siłę poklasku wśród elity niezalowców (na pewno jego nagrania nie mają też nic wspólnego z tanim dark ambientem), mało tego – minimalizm formy powoduje, że twórczość Basinskiego często ginie wśród zhajpowanej cyber przestrzeni, wciąż nienasyconej pod względem ilości lajków, kliknięć, pseudo trendów i wypowiadanego pustosłowia. „Cascade” pozwala wyskoczyć na moment z obszarów cyfrowej iluzji czy otaczającej nas rzeczywistości, owinąć się delikatnymi dźwiękami i posłuchać naszego wewnętrznego soundtracku do pędzących myśli. „Cascade” to wyciszenie, odprężenie oraz precyzyjnie skonstruowany ambient, który idealnie sprawdza się w coraz bardziej zabieganym świecie!

28.04.2015 | 2062

 

Strona wytwórni 2062 »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. miszza

    Dawno nic mnie tak nie powaliło na kolana jak ta płyta ! Dziękuje za recenzje , ze dzięki niej trafiłem na wspaniałą muzykę