COMOC – Wind Is In The East EP
Ania Pietrzak:

Zielona fala.

Laraaji – Bring On the Sun/Sun Gong
Jarek Szczęsny:

Piekło skrojone na miarę.

Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Epi Centrum – Shimmer EP

Jurek Przeździecki potrafi przyłożyć.

Twórczość warszawskiego producenta firmowana jego imieniem i nazwiskiem kojarzy nam się głównie z minimalową wersją tech-house’u, jaką objawił choćby na swym pamiętnym albumie sprzed pięciu lat – „Biscuit Symphony”. Ma on jednak swej dyskografii również płyty z innymi odmianami muzyki klubowej – w tym również z mocarnym techno. Takie granie firmuje pseudonimem Epi Centrum, który objawił światu w połowie minionej dekady.

Pierwszym jego autorskim wydawnictwem była jednak dopiero EP-ka zatytułowana „Raw”, którą dwa lata temu opublikowała na winylu ceniona wytwórnia Sinewave, prowadzona przez weterana gatunku – Damona Wilda. Mroczne i hipnotyczne techno o minimalowym sznycie, wsparte remiksami Functiona i Audio Injection okazało się na tyle ciekawe, że nowy krążek projektu wydała inna firma specjalizująca się w tego typu muzyce – Nachstrom Schallplatten.

Krążek otwiera oryginalny miks nagrania „Shimmer”. To nowoczesne techno o bogatym brzmieniu, w którym jest miejsce na transowe loopy, jak i zaskakujące sample, zaczerpnięte z koncertu na wiolonczelę solo Witolda Lutosławskiego. Endlec dosypuje węgla do tego pieca – i jego remiks uderza twardymi bitami i EBM-owymi efektami, nadającymi całości industrialny ton. Wspomniany Damon Wild upraszcza aranż, koncentrując się na acidowym loopie. Na finał dostajemy w pełni minimalową wersję utworu, pohukującą falującymi blachami w wersji Error Etiki.

Całość brzmi świetnie: z jednej strony czuć w tej muzyce rękę weterana, pamiętającego skąd i kiedy wzięło się techno, a z drugiej jest w niej powiew świeżości, wprowadzony choćby cytatami z muzyki poważnej. Kolejni remikserzy odsłaniają odmienne możliwości tkwiące w tytułowej kompozycji – za każdym razem jednak podporządkowane rygorom klubowego grania. „Shimmer” pokazuje zatem, że Jurek Przeździecki nadal jest w formie i jego mocna pozycja na polskiej scenie elektronicznej pozostaje niezagrożona.

Nachstrom Schallplatten 2016

www.nachtstromschallplatten.com

www.facebook.com/nachtstromschallplatten

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze