Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



JK Flesh – Rise Above

Dźwiękowa miazga.

Justin Broadrick ma za sobą ponad trzy dekady tworzenia ekstremalnej muzyki. Zaczynał z pionierami grind core’a – Napalm Death – by potem zwrócić się w stronę industrialnego metalu wchodząc w skład Godflesh. Interesował go jednak nie tylko rock – bo na początku lat 90. zafascynowany dubem i hip-hopem powołał do życia dwa elektroniczne projekty – Techno Animal i Sidewinder. Ostatnimi laty zwrócił się jednak mocno w stronę shoegaze’u – czego dowodem jego dokonania pod szyldem Jesu.

Mając wielu fanów wśród luminarzy współczesnego techno i ambientu, z czasem przypomniał sobie również o swych eksperymentach z syntetycznymi brzmieniami. Efektem tego stał się projekt JK Flesh, który zadebiutował cztery lata temu mocno jeszcze nasyconą metalowymi dźwiękami płytą „Posthuman”. Bardziej zanurzone w noise’owych preparacjach okazały się kolejne wydawnictwa firmowane tą nazwą – wydane przez tak znane na elektronicznej scenie wytwórnie jak Hospital Prodcutions i Downwards.

Podsumowaniem tej muzycznej peregrynacji projektu JK Flesh jest jego nowy album. „Rise Above” zawiera osiem nagrań, które łączą wszystkie dotychczasowe fascynacje Broadricka z kręgu elektroniki. Poszczególne kompozycje osadzone są bowiem na ciężkim i ospałym pulsie wywiedzionym z techno, a towarzyszą im dubowe linie basu oraz nakładające się na siebie fale toksycznego noise’u. Jedynie od czasu do czasu zza tej gęstej tkanki dźwięków przebijają się echa IDM-owych klawiszy, acidowe loopy, czy psychodeliczne syntezatory.

Każdy, kto dorastał w latach 80., kiedy słyszy zbitkę słów „Rise Above”, od razu ma w uszach wrzaskliwy refren utworu grupy Black Flag pod takim właśnie tytułem. Być może nie bez przyczyny Justin Broadrick dał taki tytuł nowej płycie JK Flesh. Wściekła energia hard core punkowego hymnu sprzed ponad trzech dekad zamienia się tutaj na miażdżący wszystko na swej drodze walec zwalistych dźwięków. Przesłanie jest jednak takie samo: „FTW”.

Electric DeLuxe 2016

www.electricdeluxe.net

www.jkflesh.bandcamp.com

www.facebook.com/edlxr

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.