HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Robert Curgenven

Pod koniec kwietnia australijski kompozytor opublikował dwupłytowe wydawnictwo „Climata”.

Doskonale pamiętam jego występ podczas ubiegłorocznej odsłony Ambient Parku w Białymstoku, gdzie zaprezentował świetny materiał pt. „They tore the earth and, like a scar, it swallowed them” opowiadający o brutalnej zmianie relacji australijskiej natury z jej rdzennymi mieszkańcami w wyniku kolonizacji tego kontynentu. Tutaj przeczytacie moją relację z 6. edycji Ambient Parku.

W tym roku Robert Curgenven wydał album „Climata” (Dragon’s Eye Recordings / Recorded Fields Editions). Jak wiemy Australijczyk korzysta zarówno z nagrań terenowych z najbardziej niedostępnych regionów Australii, jak i ze starych winyli, które następnie zapętla na różne sposoby. Ale to tylko drobny wycinek tego, czym się zajmuje ten artysta dźwiękowy. Prawie dwugodzinny materiał „Climata” powstał przy współpracy z Amerykaninem Jamesem Turrellem (więcej informacji na temat jego twórczości znajdziecie na łamach „The New York Times” – tutaj), znanym z eksperymentów ze światłem i przestrzenią. Curgenven poczynił swoje minimalistyczne kompozycje (przy użyciu jedynie dwóch oscylatorów i przenośnych głośników) w dziewięciu Centrach Sztuki Współczesnej znajdujących w różnych częściach świata, ale w tych gdzie można było spotkać instalacje Turrella nazwane przez niego „Skyspaces”.

Istotą prac Amerykanina są otwory w suficie, przez które wpada światło – uzależnione od pogody – powodujące zmianę ruchu powietrza w danym pomieszczeniu, a to z kolei wpływa na interakcję z percepcją widza. W moim odczuciu Curgenven za pomocą dźwięków wchodzi w podwójną interakcję, czyli nawiązuje swoisty dialog z powietrzem i samą przestrzenią miejsca. Słuchając tych utworów na słuchawkach miałem wrażenie, jakbym autentycznie był w jednej z tych galerii.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Dragon's Eye Recordings »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. michał

    czy to muzyka jeszcze?

    • Łukasz Komła

      Wydaje mi się, iż tego typu dźwięki, jakie przedstawił Curgenven, idealnie wpisują się w to, co niegdyś głosił sam John Cage, a mianowicie, żeby sam dźwięk stał się istotą muzyki. No i na albumie Australijczyka niejednokrotnie pojawiają się dźwięki otoczenia (np. śpiew ptaków) tuż obok warstwy elektronicznej, a jak pamiętamy sztandarowe dzieło Cage’a 4′ 33” – to wszystko jest muzyką, nawet skrzypiąca podłoga.