Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Anthony Parasole – Infrared Vision
Paweł Gzyl:

Mistrz krótkich form mocuje się z albumem.

Cologne Tape – Welt
Paweł Gzyl:

W kolektywie siła.

Khan Of Finland – Nicht Nur Sex
Paweł Gzyl:

Czas na psychoanalizę.

Mike Majkowski

Macie ochotę „popłynąć ku światłu” z nową płytą Mike’a Majkowskiego?

Kontrabasista przyzwyczaił nas do tego, że lubi nagrywać albumy złożone z dwóch długich kompozycji. Jeżeli cofniemy się w czasie, to właśnie taki układ znajdziemy na kilku ostatnich wydawnictwach Majkowskiego: „Why is there something instead of nothing?” (Bocian Records, 2013), „Neighbouring Objects” (Astral Spirits, 2015) i „Bright Astonishment Of The Night” (Bocian Records, 2015). W tym roku mogliśmy także podziwiać grę Mike’a na świetnym krążku tria Lotto – „Elite Feline” (Instant Classic).

Jego najnowszy solowy longplay „Swimming In Light” (listopad 2016), opublikowany nakładem brytyjskiej Entr’acte, tradycyjnie składa się z dwóch utworów. Pierwsza strona winyla należy do rozimprowizowanego na swój sposób „Radio Weather Vending Machine”, z charakterystyczną wibracją i artykulacją przekładającą się na pociągnięcia smyczka o struny kontrabasu. Dodatkowo pojawił się field recording oraz dźwięki syntezatora analogowego, wibrafonu, preparowanego fortepianu i perkusji. Mimo wszystko, bardziej do mnie przemówiła strona B wypełniona dwudziestominutowym nagraniem „Structure and Posture” – przypominającym minimalistyczną oraz niepokojącą kołysankę, przy której możemy „popłynąć ku światłu”. Resztę odkryjcie sami.

 

Oficjalna strona artysty »Strona Entr'acte »

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze