Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.

Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław
Jarek Szczęsny:

Sprawdzona formuła.



Mike Cooper – Reluctant Swimmer / Virtual Surfer

Mike Cooper odkrywa swoje archiwum, prezentując kompozycje sprzed czternastu lat.

Nie minęło kilka miesięcy od wydania poprzedniej płyty „New Guitar Old Hat Knew Blues” (recenzja), a tu mamy kolejną pozycję mistrza. „Reluctant Swimmer / Virtual Surfer” to materiał koncertowy zarejestrowany w 2003 roku w Rzymie podczas festiwalu muzyki improwizowanej Controindicazioni.

Na pierwszej stronie winyla znalazły się dwa połączone fragmenty „Reluctant Swimmer / Movies is Magic”. Tutaj Cooper pokazuje swoje eksperymentalne oblicze, będące surrealistycznym kolażem utkanym z field recordingu, preparowanych gitar hawajskich (jedna to rocznik 1920, a druga jest wietnamską odmianą tego instrumentu) i cyfrowych efektów. Ten ujmujący strumień transowych oraz poszarpanych struktur Cooper zestawił z własną interpretacją piosenki „Movies is Magic” (1995) autorstwa Briana Wilsona i Van Dyke’a Parksa. W oryginale bardzo przeciętna pieśń, ale w wersji Brytyjczyka to prawdziwa perełka.

Podobny układ pojawił się na stronie B, gdzie „Virtual Surfer” jest tropikalno-kosmiczną wędrówką w towarzystwie cykad, odgłosów żab/ptaków i elektronicznych odkształceń dokonanych na gitarze hawajskiej, zaś „Dolphins” (1966) to cover utworu Freida Neila. Przypomniało mi się, że Tim Buckley w 1974 roku również wykonywał to nagranie, tyle że na bluesowo-rockową modłę. Ale Coopera nie interesuje szablonowe myślenie, więc przeniósł w swoim stylu folkową balladę w świat szemrzących trzasków, dronów i pulsującej elektroniki.

Jeżeli ktoś do tej pory nie zetknął się z twórczością Mike’a Coopera to „Reluctant Swimmer / Virtual Surfer” może być doskonałym albumem wprowadzającym w obszar jego pejzaży dźwiękowych. Z kolei stali odbiorcy powiększą swoją kolekcję o znakomity longplay. A co z tymi, którzy coś tam słyszeli lub przeczytali na temat dokonań Coopera? Zazdroszczę im, tak samo jak tym pierwszym, bo poznać tak wielkiego artystę żyjącego i tworzącego na obrzeżach, czasami tuż obok nas, to niecodzienna sytuacja.

 24.02.2017 | Discrepant                 

 

Oficjalna strona artysty »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.