Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Mike Cooper – Reluctant Swimmer / Virtual Surfer

Mike Cooper odkrywa swoje archiwum, prezentując kompozycje sprzed czternastu lat.

Nie minęło kilka miesięcy od wydania poprzedniej płyty „New Guitar Old Hat Knew Blues” (recenzja), a tu mamy kolejną pozycję mistrza. „Reluctant Swimmer / Virtual Surfer” to materiał koncertowy zarejestrowany w 2003 roku w Rzymie podczas festiwalu muzyki improwizowanej Controindicazioni.

Na pierwszej stronie winyla znalazły się dwa połączone fragmenty „Reluctant Swimmer / Movies is Magic”. Tutaj Cooper pokazuje swoje eksperymentalne oblicze, będące surrealistycznym kolażem utkanym z field recordingu, preparowanych gitar hawajskich (jedna to rocznik 1920, a druga jest wietnamską odmianą tego instrumentu) i cyfrowych efektów. Ten ujmujący strumień transowych oraz poszarpanych struktur Cooper zestawił z własną interpretacją piosenki „Movies is Magic” (1995) autorstwa Briana Wilsona i Van Dyke’a Parksa. W oryginale bardzo przeciętna pieśń, ale w wersji Brytyjczyka to prawdziwa perełka.

Podobny układ pojawił się na stronie B, gdzie „Virtual Surfer” jest tropikalno-kosmiczną wędrówką w towarzystwie cykad, odgłosów żab/ptaków i elektronicznych odkształceń dokonanych na gitarze hawajskiej, zaś „Dolphins” (1966) to cover utworu Freida Neila. Przypomniało mi się, że Tim Buckley w 1974 roku również wykonywał to nagranie, tyle że na bluesowo-rockową modłę. Ale Coopera nie interesuje szablonowe myślenie, więc przeniósł w swoim stylu folkową balladę w świat szemrzących trzasków, dronów i pulsującej elektroniki.

Jeżeli ktoś do tej pory nie zetknął się z twórczością Mike’a Coopera to „Reluctant Swimmer / Virtual Surfer” może być doskonałym albumem wprowadzającym w obszar jego pejzaży dźwiękowych. Z kolei stali odbiorcy powiększą swoją kolekcję o znakomity longplay. A co z tymi, którzy coś tam słyszeli lub przeczytali na temat dokonań Coopera? Zazdroszczę im, tak samo jak tym pierwszym, bo poznać tak wielkiego artystę żyjącego i tworzącego na obrzeżach, czasami tuż obok nas, to niecodzienna sytuacja.

 24.02.2017 | Discrepant                 

 

Oficjalna strona artysty »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.