Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.



Tamikrest

Tuareski blues i rock’n’roll mają się bardzo dobrze, ale pod jednym warunkiem.

W ubiegłym roku malijska grupa Tamikrest obchodziła dziesięciolecie istnienia. Jeśli chodzi o nową ich muzykę to trochę milczeli, bo poprzedni studyjny krążek „Chatma” wydali w 2013 roku. Dwa lata temu muzycy zrobili miłą niespodziankę słuchaczom publikując koncertowy album „Taksera” z okazji obchodów Record Store Day.

„Kidal” to ich czwarta płyta, dzięki której członkowie Tamikrest po raz kolejny wysyłają w świat ważne komunikaty związane z trudną sytuacją społeczno-polityczną Tuaregów. Tytułowy Kidal to miasto położone w północno-wschodniej części Mali, mające ogromne znaczenie dla artystów, ponieważ tam się właśnie poznali. A skaliste i jałowe krajobrazy tamtejszej krainy w naturalny sposób przylegają do muzycznych opowieści Tamikrest.

Najbardziej cenię te momenty z „Kidal” („Mawarniha Tartit”, „War Toyed”, „Atwitas”, „Tanakra”, „Erres Hin Atouan”), w których jest najmniej amerykańskich wpływów. Nadmierne sięganie po zachodnie wzorce może być szkodliwe w przypadku Malijczyków i nie tylko. Ich muzyka doskonale broni się bez dodatkowego tuningu. Jednym z bastionów chroniących Tamikrest jest świadome tworzenie piosenek w języku tamaszek. No i nie muszą strzelać z karabinów, żeby wrazić swój ból, cierpienie, niezgodę, frustrację związaną z islamizacją Mali. Potrafią ukłuć system nawet z pozoru łagodną pieśnią.

 

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.