Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 

SOPHIE – Oil of Every Pearl’s Un-Insides
Stanisław Bryś:

Pop owinięty lateksem. Dekonstrukcja popu i muzyki klubowej nadal jest na językach.

Soundscape Mirror – 49 kilometers to the east
Jarek Szczęsny:

Strona muzyczna, strona wizualna.

David Grubbs & Taku Unami – Failed Celestial Creatures
Łukasz Komła:

Między słowem, improwizacją a…  

XOR Gate – Conic Sections
Paweł Gzyl:

Piękne cacko.



Various Artists – Waves Of The Future

Retrofuturystyczne wizje.

W ciągu niespełna dziesięciu lat od rozpoczęcia swej działalności wytwórnia Mannequin wyrosła obok Minimal Wave i Dark Entries na jedną z najważniejszych tłoczni, dokonujących reedycji post-punkowej elektroniki z lat 80. Ponieważ jej szefem jest Alessandro Adriani pochodzący z Rzymu – pierwszym ważnym krążkiem w dyskografii firmy była kompilacja włoskich „perełek” gatunku – „Danza Mecchanica: Italian Synth Wave 1982 – 1987”. Potem poszły następne płyty, zarówno single, jak i albumy, przypominające tak ważne dla industrialu czy electro zespoły, jak Bourbonese Qualk, Nocturnal Emissions, Din A Testbild lub The Neon Judgement.

Adriani nie ograniczał się od początku działalności Mannequina do reedycji. W katalogu wytwórni można więc również znaleźć dokonania działających obecnie wykonawców, którzy z premedytacją odwołują się do post-punkowej schedy. To choćby nagrania Led Er Est, Frank (Just Frank), Tropic Of Cancer czy dowodzonego przez szefa tłoczni Newclear Waves. Muzykę z włoskiej firmy można więc od kilku lat usłyszeć w setach wielu cenionych didżejów i producentów nowego techno, którzy podzielają z Adrianim pasję do chropowatej i mrocznej elektroniki sprzed trzech dekad. Dlatego setną płytę w katalogu Mannequin wypełniają właśnie premierowe utwory tych artystów.

Rozpoczyna Silent Servant – i jego „Defiant Pose” to charakterny EBM wiedziony warczącymi akordami klawiszy podszytymi horrorowym tłem. Ron Morelli stawia w swym „Charges Won’t Stick” na preparowany industrial, tworzący złowieszczą atmosferę zdeformowanymi głosami i chrzęszczącym pulsem. Dla odmiany Beau Wenzer wnosi do zestawu taneczną energię – a to za sprawą surowego electro-funku w „Snake And Shake”. Typową dla swych produkcji wolną i masywną rytmikę znajdujemy w kompozycji „Ill Fit” Shawna O’Sullivana, który z lubością przypomina jeden z najpopularniejszych efektów w post-punkowej elektronice lat 80.: perwersyjny odgłos szeleszczących łańcuchów.

Druga część kolekcji rusza z kopyta za sprawą utworu „Secret Weapon” z repertuaru Not Waving. To mechaniczne electro w stylu DAF, podrasowane jednak na bardziej melodyjną modłę. Echa muzyki Cabaret Voltaire ożywają natomiast w „With You” tria tworzonego przez Alessandro Adrianiego i duet An-I. Cięte akordy klawiszy, przetworzone głosy i 8-bitowe efekty wiodą nas do kolejnego electro-funku. Tym razem wychodzi on spod palców Williego Burnsa w utworze „Light Far Over”. Płytę kończy chyba najmniej spodziewany w tym towarzystwie Illum Sphere, serwując dosyć właśnie niekonwencjonalnie podane downtempo – „Exhaustion”.

„Waves Of The Future” to niespełna godzina świetnej muzyki łączącej w pomysłowy sposób brutalność i niepokój post-punkowej elektroniki z taneczną funkcjonalnością i nowoczesnym nastawieniem dzisiejszego techno i electro. Może dla tych, którzy w latach 80. słuchali Absoloute Body Control, Doxa Sinistra czy Borghesii nagrania te brzmią nieco retro, ale dla młodych odbiorców niezaznajomionych z tego rodzaju graniem, może to być prawdziwa „muzyka przyszłości”. Tym bardziej, że to właśnie w tamtych czasach twórcom elektroniki udało się uzyskać ten niezwykły i specyficzny ton, który do dziś można nazwać futurystycznym.

Mannequin 2018

www.mannequinrecords.com

www.facebook.com/MannequinRecords

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze